25 marca 2014

Rozdział 45. Jeden, mały szczegół.

- Ja... To znaczy my... - nie mogla sie wyslowic
- Wiem, ze sie zamienialyscie - stal z zalozonymi rekami i uniesiona brwia
- Jak to? - spojrzala na niego zdziwiona
- Tak to
- Po czym poznales?
- Po tym, ze raz "bylas" - nakreslil cudzyslow w powietrzu - dostepna, a raz nie bardzo. Zaczelyscie nagle czesto mowic do siebie po imieniu jakbyscie chcialy nas upewnic w tym, ze Lotte to Lotte a Blue to Blue. Kilka razy prawie same sie wydalyscie - usmiechnal sie delikatnie - Tym bardziej jak Blue się zatruła wtedy postanowiłem cię sprawdzić i zawołałem cię twoim imieniem, mimo że wtedy miałaś być właśnie Blue. Zareagowałaś i mimo że później próbowałaś wybrnąć z tego, to ja byłem podejrzliwy. Zaczalem sklejac wszystko w calosc i w koncu wypatrzylem, ze to ty masz lewe oko brazowe a prawe zielone. Blue ma na odwrot
- Odkryles nasz maly szczegol, ktorym sie roznimy... Nath, przepraszam cie za to... W moim i Blue imieniu, my... nie mam jak nas usprawiedliwić - spuściła głowę
- Ja sie nie gniewam - usmiechnal sie i podszedl blizej - W sumie to nawet fajne miec dwie blizniaczki zamiast jednej - puscil jej oczko i sie zasmial, a ona sie usmiechnela delikatnie - Tylko musiscie z tym skonczyc, Lotte. Boje sie, ze mozecie skrzywdzic Maxa, bo widze, ze mu zalezy - Lotte spojrzala na niego
- A tobie nie zalezy? - zadala to pytanie i bala sie odpowiedzi. On nie byl jej obojetny i jesli powiedzialby teraz, ze nie to by ja to dotknelo.
- Tez zalezy - usmiechnal sie, a ona odetchnela z ulga - Z tym, ze nie wiem, na ktorej, bo sie zamienialyscie...
- No tak...
- Po prostu jak Blue sie obudzi to ustalcie miedzy soba, ktora wybiera mnie, a ktora Maxa, zeby nie bylo juz zamian.
- Mam nadzieje, ze szybko sie obudzi w takim razie. Powiesz Maxowi?
- Wy mu powiecie
- Musimy? - skrzywila sie, a on pokiwal glowa
- Powienien wiedziec
- No dobra... - westchnela i skierowala wzrok na siostre, a Nathan przysunal krzeselko do Lotte i usiadl obok niej obejmujac ja ramieniem. - A gdzie on jest w ogole?
- Poszedl po kawe do bufetu, zaraz powinien...- przerwal i sie odwrocil na dzwiek otwieranych drzwi - Juz jest.
- Czesc, Lotte - usmiechnal sie i podal jej kubek z napojem po czym przywital sie buziakiem w policzek - Jak Blue? - spojrzal na nia i drugi kubek podal brunetowi
- Bez zmian - odpowiedziala starsza blizniaczka i upila lyk kawy. Chlopak tylko westchnal i zajal swoje miejsce po jej drugim boku.

Siedzieli tak od czasu do czasu zamieniajac ze soba kilka zdan. Lotte trzymala caly czas dlon siostry gladzac ja kciukiem i wpatrywala sie w jej twarz. Myslala o wszystkim, co razem przezyly i chciala zeby jej siostra byla taka jak w jej wspomnieniach. Zywa, usmiechnieta i radosna...
- Mozna? - Jay wychylil swoja glowe zza drzwi.
- Pewnie! - powiedziala Lotte
- Nudzilo mi sie, wiec pomyslalem, ze wpadne. Co z Blue?
- Bez zmian - odpowiedzial Max
Chlopak tylko kiwnal i nawet nia zdazyl usiasc a Lotte krzyknela:
- O boze!
- Co sie stalo?
- Blue... ruszyla palcem! - nie odrywała wzroku od reki, ktora trzymala. Wszyscy trzej tez spojrzeli i wyczekiwali jakiejs zmiany
- Wydawalo ci sie Charlotte - Nathan spojrzal na nia.
Wszyscy wpatrywali sie w dlon trzymana prze starsza i nic nie widzieli.
- Przeciez czulam! - krzyknela - No dalej, Blue... - spojrzala na nia ze lzami w oczach - Pokaz im... - Blue jednak milczala.
- Blue... - scisnela ja za reke mocniej tak jakby chciala ja zachecic do ponownego poruszenia palcem, ktore wczesniej poczula
- To nic nie da - odezwal sie Loczek
- Da! - obstawiala przy swoim.
Nagle, gdy starsza z blizniaczek wpatrywala sie w twarz mlodszej, ta zaczela probowac mrugac okiem i otwierac je. Jednoczesnie poruszyla tez palcem.
- Mowilam! - wstala i dotknela jej policzka - Blue, skarbie, slyszysz mnie? Niech ktos idzie po lekarza! - rozkazala i Jay, ktory byl najblizej wybiegl z sali.
Mlodsza jednak milczala starajac sie otworzyc zaspane oczy.
- Blue? - Max tez wpatrzyl sie w jej twarz i otarl lze, ktora splynela mu po policzku
- Nawet nie wiesz jak sie balam o ciebie - zalkala Lotte i dalej sciskala ja za reke glaszczac po wlosach
- Mwrm - mruknela Blue dalej usilnie probujac otworzyc chociaz jedno oko.
- Dobrze miec cie z nami - usmiechnal sie Nathan nachylajac sie nad nia i scisnal Lotte za reke okazujac jej swoje wsparcie i zadowolenie
Blue w koncu otworzyla jedno oko a potem drugie. Zamrugala kilka razy i spojrzala na wszystkich.
Lotte juz chciala znow cos powiedziec, ale do sali wpadl Jay w eskorcie lekarza prowadzacego i dwoch pielegniarek.
- Prosze wyjsc z sali - powiedzial stanowczo i przepchal sie do pacjentki
- Ale... - Lotte chciala zaprotestowac, ale Nathan chwycil ja za reke i wyprowadzil na zewnatrz razem z Maxem i Jayem.


~~~~~~

Hej Skarbki :D Dzisiaj krótko, ale chyba treściwie, co? ;) Szczególnie, że Blue zaczęła się wybudzać! Ale jaki będzie jej stan i co się będzie działo z nią dalej... Zobaczycie w kolejnych rozdziałach ! :)
Strasznie się cieszymy, że jesteście z nami :) Zarówno pod względem odwiedzin jak i komentarzy oraz frekwencji w ankietach :) Jeżeli pojawią się teraz jakieś opóźnienia w dodawaniu rozdziałów - WYBACZCIE. Musimy znaleźć czas, żeby pisać kolejne rozdziały, bo tak jak było wcześniej powiedziane, zapasy nam się praktycznie skończyły... Ale na pewno nie będą to zbyt długie przerwy ;)
Także trzymajcie się ciepło, kochamy Was! <3

Blotte

11 komentarzy:

  1. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !
    Obudziła się !
    Ale się cieszę :D
    Haha jaki Nath szczwany, domyslil się :P
    Oby teraz wszystko się ułożyło a one sobie wszystko ustaliły ...
    Weny Kochane wy moje pisarki *_*

    OdpowiedzUsuń
  2. No nareszcie się wybudza!!
    Ale ten Nathan spostrzegawczy :D
    Dużo weny!!

    OdpowiedzUsuń
  3. A to oto mu chodziło!
    Boże, jaka ja głupia, że o tym nie pomyślałam :/
    A teraz...









    AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!
    Bosko!
    Blue się obudziła, a Max się popłakał ^^
    To zapewne sprawka Jay'a, bo nagle obudziła się wtedy, kiedy on przyszedł :)
    Oj Jay! Masz dużego loda, albo co lepsza... Boską wódkę z Polski ^^
    Nom, to teraz czekam, czym mnie znowu zaskoczycie, bo znając was już trochę, to znowu szykujecie coś giga :p


    trzymajcie się Szkraby i do nexta :**
    Who knows... maybe in Warsaw ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. A już się bałam, ze Nath sie wkurzy czy coś. Ale na szczęście moje obawy były niepotrzebne ;)
    Cieszę się, że Blue otworzyła te swoje ślepia i mam nadzieję, ze wyjdzie z tego całkowicie.
    Dużo weny i czekam na następny rozdział ;*
    Zapraszam do mnie ;>

    http://apurehatred.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo jaki Nathan jest miły, że nie miał jej tego za złe:)
    teraz nie wiem czy to rozdział był bardzo wzruszający, czy to po prostu oczy bolą mnie od gapienia się w monitor od kilku godzin i łzawią haha :D ale w każdym razie popłakałam sięXD
    no nic to czekam na następny:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślałam że się wkurzy ale jednak nie! W dodatku wiedział że się zamieniły :D
    Kto by pomyślał że on taki spostrzegawczy :P
    Fajnie że się wybudza, ciekawe czy wszystko bd dobrzee
    Rozdział świetny
    Weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. No faktycznie krótki...
    Ale za to wydarzyło się to najważniejsze.
    A mianowicie Blue się obudziła!!! :)
    Ciekawe jak się będzie usprawiedliwiać :D

    they-are-my-weakness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że taki krótki. Aczkolwiek poczekam na nastepny. jesteście kochane. Szybko nexta.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bystrzak z tego Nathana jest :)
    Yeyyy :) Blue sie obudzila! Trzeba to opic :)
    Szkoda ze krotki :( mniejsza :)
    Jestescie wspaniale :) OBIE :D
    Pozdrawiam, zycze weny i czekam na nexta :) moze byc pozniej ale dluzszy niech bedzie :p ♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny rozdział :D
    Kolejna osoba rozróżniająca bliźniaczki :)
    Ale bystrzak z Natha <3
    Na szczęście Blue się obudziła 'uuuuuf'
    Brakuje mi Alexa :(
    Oby dowiedział się o Angel i jak najszybciej do niej pojechał...
    Do nn <3
    Pozdrawiam i weeeny :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Nominujemy Cię do Liebster Awards! Szczegóły na naszym blogu:
    www.daryaniola-jc.blogspot.com

    Ewa i Wiki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!