19 lutego 2014

Rozdział 37. Powrót do Londynu.

Weszła po schodach jeszcze raz na góre i zeszła, a po niej ani śladu. Chwyciła telefon i wybrała jej numer, ale nie odpowiadał.
- Kurwa! - przeklęła pod nosem i pobiegła do samochodu. Bała się o nią, bo nie wiedziała, co jej może odwalić. Rozglądając się dookoła jechała po woli wokół wieżowca, w którym mieszka Alex aż w końcu po kilku okrążeniach pojechała dalej. Jeździła kilka godzin po mieście zastanawiając się gdzie może być, ale nic jej nie przychodziło do głowy.

Blue przez kilka godzin chodziła bez celu po całym Nowym Jorku, zaliczając kilka klubów. W każdym z nich piła kilka kolejek czystej wódki. Nie obchodziło jej dosłownie nic. Nawet to, że mogli jej zrobić zdjęcia, gdy szła pijana ulicą ze szpilkami w rękach. Miała wszystkiego dość. W końcu w ostatnim klubie spotkała znajomego fotografa.
- Blue?
- No ja - czknęła - Chyba - zarzuciła mu ręce na szyję; na prawdę była już nieźle zalana.
- Chyba ci już wystarczy, co? - odsunął ją od siebie.
- Ja sie dopiero rozek.. rode.. rozkrecam!
- Właśnie widze - powiedział a młodsza rzuciła się znowu na niego całując po szyi.
Martin nie dał się jednak omamić i złapał ją za nadgarstki.
- Chodź, odwiozę cię do domu.
Mimo sprzeciwów brunetki wyszli z klubu i wsiedli do taksówki. Po jakichś trzydziestu minutach, w trakcie których Blue kleiła się do Martina, w końcu dotarli pod apartamentowiec sióstr. Z trudem wsiedli do windy i pojechali na właściwe piętro. Fotograf zadzwonił dzwonkiem i czekali na otwarcie drzwi.

Lotte obdzwoniła wszystkich znajomych pytając czy nie widzieli może jej siostry. Co jakiś czas próbowała dodzwonić się też i do niej, ale bez skutku. Przejechała całe miasto i zajrzała też do kilku klubów, które często tu odwiedzały, ale w żadnym jej nie znalazła. Postanowiła w końcu pojechać do domu i zobaczyć, czy może już nie wróciła. Zaparkowała swoje Audi na parkingu i wjechała na górę. Weszła do mieszkania i od progu krzyknęła jej imię. Odpowiedziała jej cisza, więc przejrzała wszystkie pokoje, a jej nie było. Opadła zrezygnowana na sofę i zakryła twarz dłońmi aż usłyszała dzwonek do drzwi. Podbiegła do nich szybko i otworzyła jednym szarpnięciem.
- Blue! - krzyknęła jak tylko ją zobaczyła i rzuciła się w jej stronę.
- A ty kto? - młodsza cały próbowała ją od siebie odkleić.
- Boże... - mruknęła Lotte - Gdzie ją znalazłeś? Pół dnia jej szukałam - zwróciła sie do Martina
- W Desire.
- Dzięki, że ją przywiozłeś... Miałeś z nią dużo kłopotów?
- Trochę - zaśmiał się - Nie ma sprawy.
- Odwdzięczę się - uśmiechnęła się do niego - Może chcesz wejść się czegoś napić?
- Dzieki, ale Sarah czeka na mnie w klubie.
- Jasne, rozumiem. To jeszcze raz dziękuję. Trzymaj się
- Nie ma sprawy - usmiechnął się - Cześć Blue - próbował odkleić od siebie bliźniaczkę.
- Aleeeee Maaaati - objęła go mocno.
- Pani już podziękujemy... - powiedziała Lotte i złapała siostrę za ręce zabierając ją od biednego chłopaka, który sam czuł się niezręcznie.
Jak już wyswobodziła go z jego objęć podziękowała mu jeszcze raz, a on jak najszybciej zniknął w windzie. Lotte wciągnęła siostrę do mieszkania i zatrzasnęła drzwi.
- Niee lubieee cieee - przeciągnęła Blue wywracając się na podłodze.
- Tak, wiem. Znam tę pijacką śpiewkę - mruknęła pod nosem i pomogła jej wstać.
- Jeeeesteeeeś głuuuupia o - czknęła i odepchnęła ręce siostry od siebie.
- Jak zawsze - odpowiedziała i zostawiła ją w spokoju.
Z pijanym dyskusja nie ma sensu, a teraz przynajmniej wiedziała, że jest w domu pod jej okiem, więc była bezpieczna. Blue pomachała jej tylko i rzuciła szpilki w kąt. Znowu się zachwiała ale tym razem wylądowała na dywanie. Uznała go za bardzo wygodny i po kilku chwilach zasnęła.
Lotte tylko westchnęła ciężko i podeszła do szafy. Wyjęła z niej poduszkę, którą podłożyła siostrze pod głowę i koc, którym ją przykryła. Nie było sensu z nią walczyć i budzić jej żeby położyła się w łóżku. Sama poszła wziąć prysznic i wróciła do salonu, gdzie ułożyła się na sofie żeby mieć oko na Blue i tam usnęła.

Obudziła się jak zwykle z samego rana koło 8. Przeciągnęła się leniwie i spojrzała na podłogę, gdzie siostra dalej spała w najlepsze.
Wstała więc składając pościel i poszła do kuchni zrobić sobie kawy i przygotowała od razu wody z cytryną dla Blue, która nie wstanie w zbyt dobrym stanie. Dawno nie widziała jej aż tak pijanej... Całe szczęście, że trafiła na Martina, a nie jakiegoś idiotę, który mógłby ją wykorzystać. Aż jej się ciemno zrobiło przed oczami na samą myśl. Zajrzała do lodówki, ale świeciła pustkami, więc nie miała co zrobić na śniadanie. Znalazła za to musli w szafce i wsypała je do miseczki pochrupując co jakiś czas między jednym a drugim łykiem czarnego napoju.
Blue dalej spała w najlepsze, co bardzo dziwiło Lotte, zważywszy na to, że dochodziła już godzina 11. Dlatego podeszła do niej i sprawdziła czy nic jej nie jest. Szturchnęła nią delikatnie po ramieniu.
- Blue?
- Zostaw mnie - szepnęła - Skoro mnie nie kochasz to ja też mam cię gdzieś - mówiła przez sen.
- Skarbie, obudź się... - szturchnęła nią znów
- Tak - znowu zaczęła - zdradziłam cieee - wysapała.
- Blue! - krzyknęła
- Nie! - krzyknęła nagle i zaczęła machać rekami.
- Skarbie, już cichutko, to sen! Słyszysz! - potrząsała nią żeby się zbudziła
- Nie dostaniesz mnie już nigdy więcej! - dalej trwała w śnie.
- OBUDŹ SIĘ WRESZCIE ! - krzyknęła Lotte i mocniej nią potrząsnęła
- Co?! - Blue otworzyła szeroko oczy.
- Wreszcie - odpowiedziała przejęta - Coś ci się śniło...
- No i?
- Martwiłam się
- W ogóle gdzie ja jestem? Ałaa - złapała się za głowę próbując się podnieść.
- W domu. Chyba będziesz miała kaca jak nigdy wcześniej
- Trudno. Wszystko mi jedno - wzruszyła ramionami i wstała.
- Chcesz coś pić?
- Chyba najszybciej będzie jak będę piła od razu z kranu.
- Zrobiłam ci wody z cytryną - poszła za nią do kuchni i nalała jej do szklanki - Lepiej ci zrobi
- Zobaczymy - mruknęła i wypiła duszkiem.
- Chcesz jeszcze?
Młodsza pokiwała tylko głową i wypiła drugą szklankę napoju.
- A coś zjeść? Bo w domu nic nie ma, ale mogę isć do sklepu
- Moze pozniej. Ide sie polozyc - powiedziala i wyszla z kuchni kierujac sie do pokoju.
Tam zdjela z siebie sukienke i polozyla sie do lozka gdzie po chwili zasnela znowu.
Lotte korzystając z okazji, że Blue poszła spać ubrała się szybko i poszła do sklepu kupić coś z czego będzie mogła zrobić jakiś obiad. Starała się zrobić to jak najszybciej, żeby zdążyć wrócić do domu zanim się obudzi. Pół godziny później była z powrotem w mieszkaniu, a siostra dalej spała. Wyjęła to, co kupiła przygotowała sałatkę z grillowaną piersią kurczaka. Schowała ją do lodówki i poszła do salonu pooglądać telewizję.

Okolo godziny 17 Blue w koncu wstala. Zwklekla sie z lozka i poszla pod prysznic. Zmyla z siebie caly wczorajszy dzien i noc. Ubrala sie bardzo zwyczajnie i poszla do salonu. Tam zastala siostre ogladajaca telewizje. Nie miala jednak ochoty z nia gadac, wiec wrocila sie do kuchni po cos do picia i z okularami przeciwslonecznymi wyszla na obszerny balkon i usiadla na lezaku.
Lotte tylko obserwowała ją przez okno balkonowe, które znajdowało się w salonie i nie chciała jej przeszkadzać. Skoro się nie odezwała, oznacza, że ma ochotę pobyć sama i jej na to pozwoliła, bo nawet nie wiedziała jak ją pocieszyć. Dobrze wiedziała, że nawet się nie da jej pocieszyć. Czekała więc aż pierwsza się odezwie.
Do wieczora nie udalo sie siostrom zamienic ani slowa. Blue cale popoludnie spedzila na lezaku kojac swoje cialo promieniami amerykanskiego slonca.
Lotte w końcu wstała i wyszła na balkon do Blue.
- Chcesz sałatki? - zapytała
- Moze troche - mruknela.
- To zaraz przyniosę - powiedziała i nałożyła jej na dwa talerze po czym wróciła i jeden dała siostrze i usiadła na drugim leżaku
- Dzieki - powiedziala mlodsza i zaczela grzebac widelcem w talerzu, przegryzajac cos kilka razy.
Lotte opróżniła swój talerz i odstawiła na stolik po czym przyglądała się siostrze, która praktycznie nic nie zjadła.
- Smaczna - odezwala sie - Ale nie mam sily zjesc wszystkiego.
- Przecież cały dzień nic nie jadłaś...
- Mam skrecony zoladek od srodka. Nie dam rady nic tam wepchac..
- A jak się czujesz?
- Beznadziejnie. Wybacz, ale ide sie polozyc - wstala.
- Blue... - zatrzymała ją na chwilę - Pamiętaj, że jestem, dobrze?
- Jasne - powiedziala nie patrzac na siostre i weszla w glab mieszkania.
Od razu przebrala sie w pizame i polozyla do lozka.
Charlotte spojrzała na nią smutno i zapatrzyła się w obraz przed sobą. Zawsze ją uspokajał, ale tym razem nie był zbyt kojący, bo za bardzo martwiła się o Blue. Wiedziała, że cierpi, a nie mogła zrobić nic, żeby jej pomóc. Wróciła do mieszkania, wzięła prysznic i położyła się znów w salonie zapatrując się w telewizor.

Blue obudzila sie wczesnie rano. Na zegarku dochodzila 7. Szybko podniosla sie z lozka i po znalezieniu jakich ciuchow na dzis przebrała się. Po doprowadzeniu sie do porzadku zaczela szukac wszystkich rzeczy, ktore moga jej sie przydac i wrzucala je do walizki. W miedzyczasie zadzwonila na lotnisko i zarezerwowala dwa bilety na lot do Anglii.
- Co robisz? - Lotte weszla do jej pokoju.
- To co widac.
- Ale..
- Wracam do Londynu. Lecisz ze mna? Zarezerwowalam dwa bilety na lot o 11.
- Jesteś pewna, że chcesz stąd wyjechać?
- Tak. Chciazby po reszte swoich rzeczy.
- Ale możemy pojechać na przykład za tydzień, nie musimy od razu...
- Ja jade teraz. Z toba czy bez ciebie - spojrzala na nia.
- Aha... - mruknęła i wyszła z jej pokoju kierując się do swojego
Blue skonczyla sie pakowac i zeszla do kuchni. Zrobila sobie mocnej kawy i usiadla przy stole.
W tym samym czasie starsza wzięła szybki prysznic i się ogarnęła. Spakowała swoje rzeczy, rozejrzała się po pokoju, czy coś jeszcze wziąć, ale nic jej nie wpadło do głowy, więc zeszła z walizką na dół i postawiła ją przy drzwiach.
- O widze, ze sie zastanowilas - Blue.
- Mhm... - mruknęła i wzięła wodę z butelki nie bawiąc się w nalewanie do szklanki i napiła się prosto z gwinta. - Dzwoniłaś po taksówkę?
- Dopiero 9.
- A odprawa nie jest o 10? Mogą być korki
- Jak zwykle sie wymadrza - przewrocila oczami i poszla na gore po swoj bagaz.
Lotte tylko pokręciła głową i sama zamówiła taksówkę w czasie, w którym Blue taszczyła swoją walizkę
- Zadzwonilas? - zapytala stawiajac swoja walizke obok siostry.
- Tak - odpowiedziała krótko i otworzyła drzwi, wychodząc z mieszkania i klikając przycisk przy windzie.
Blue takze wyszla z mieszkania zamykajac drzwi na wszystkie zamki i weszla za siostra do windy. W ciszy zjechaly na dol i wsiadly do taksowki. Pol godziny pozniej juz byly na lotnisku. Blue kupila sobie batona, gdyz nic dzisiaj nie jadla i razem z siostra siedzialy i czekaly az zacznie sie odprawa.

Punkt 11 samolot zaczął kołować, a Lotte włożyła słuchawki do uszu i z zamkniętymi oczami słuchała muzyki aż w końcu przysnęła.
Blue obudzila siostre kiedy juz mieli ladowac.

Po wyjściu z samolotu i odebraniu bagaży taksówką pojechały do wynajmowanego domu. Od razu po wejściu Lotte skierowała się do swojego pokoju, zostawiła bagaż i usiadła na łóżku wyciągając telefon. Wykręciła numer Nathana, który odebrał po 3 sygnale.
- No heeeej! - ucieszył się
- Hej, jesteśmy w Londynie, masz teraz czas?
- Jasne, a co?
- Chciałam się spotkać
- O której?
- Za godzinę? Tylko się odświeżę, bo dopiero weszłam do domu
- I tak na pewno świetnie wyglądasz - słychać było jak się uśmiecha
- Mhm... - mruknęła
- Co to za humor?
- Nie ważne. To co, za godzinę?
- Dobra, przyjdę po ciebie. Bierzemy Maxa i Blue?
- Nie wiem, czy moja siostra będzie chciała gdzieś wychodzić. Zapytam i ci napiszę, co?
- Dobra, to do zobaczenia!
- No pa - odpowiedziała i się rozłączyła. Poszła do pokoju Blue i nie pukając weszła do środka.
- Chcesz wyjść z domu? - zapytała od razu
- Gdzie?
- Umówiłam się z Nathanem
- I potrzebujesz przyzwoitki? - zapytala, ale zaraz cos ja uklulo pod zebrami.
- Zaproponował też Max'a - odpowiedziała i przyjrzała się jej badawczo.
- O prosze.
- To jak?
- O ktorej?
- Za godzinę.
- Bede gotowa - wstala z lozka i podeszla do szafy.
- OK - odpowiedziała Lotte i poszła do siebie. Napisała do Nathana, żeby brał Maxa i poszła się ogarnąć i ubrać. Zajęło jej to 40 minut, więc na spokojnie zeszła na dół i naszła ją ochota na kawę, więc zrobiła ją na szybko i usiadła przy stole powoli ją pijąc.
Blue wybrala zestaw na dzis i poszla pod prysznic. Raz dwa sie uwinela. Potem pomalowala sie, wysuszyla wlosy, ktore zwiazala i gotowa usiadla na lozku.

Kiedy po domu rozległ się dźwięk dzwonka, Lotte podeszła do drzwi i otworzyła je z uśmiechem na ustach.
- No hej - przywitała się
- Cześć.... - umilkli na co się zaśmiała i podeszła do Nathana całując go prosto w usta
- Czyli Lotte - bystrze stwierdził Max
- Zgadza się - uśmiechnęła się i pocałowała go w policzek
- Gdzie Blue?
- Pewnie zaraz zejdzie - odpowiedziała i wpuściła ich do środka

Blue slyszala glosy z dolu. Walczyla sama ze soba: zejsc czy nie? W koncu jednak postanowila pojsc do salonu, bo przeciez Max przyszedl specjalnie dla niej. Usmiechnela sie kilka razy w lustrze i wyszla z pokoju. Gdy zjawila sie w salonie usmiech od razu zagosnil na jej ustach. I to nawet szczery. Od razu podbiegla do Maxa i rzucila mu sie w ramiona namietnie calujac.
- Widze, ze tesknilas - zasmial sie Max trzymajac ja w objeciach.
- Bardzo - odpowiedziala usmiechajac sie - czesc Nath - podeszla do bruneta calujac go w policzki.
- Hej, Blue - uśmiechnął się
- Zostaliście milej przez nią przywitani niż ja traktowana przez dwa dni, więc doceńcie - powiedziała Lotte i łapiąc Nathana za rękę wyszła z nim z domu.
- To gdzie idziemy? - zapytała uśmiechając się do chłopaka
- A na co masz ochotę?
- Żeby się upić
Blue zamknela drzwi domu i razem z Maxem ruszyla za siostra i Sykesem ale w biezpiecznej odleglosci.
- Co robilyscie w stanach przez ten tydzien? - zagadnal ja Max.
- Bylysmy w LA u rodzicow i brata. Takie tam problemy rodzinne. A co u ciebie?
- Tez mielismy chwile przerwy i bylem u brata - usmiechnal sie.

- Co tam się dzieje u ciebie, co? - Nathan przyglądał się Lotte
- Nic, dlaczego? - uśmiechnęła się
- Widzę przecież, znów coś z Blue?
- Oj nie ważne... Nie chcę o tym gadać, ok?
- Jak chcesz - uśmiechnął się - Poprawię ci dzisiaj humor
- Na to liczę ! - puściła mu oczko
- Idziemy do jakiegoś klubu? - Nathan odwrócił się do Maxa i Blue
- Do klubu? - Max sie ozywil - Co ty na to Blue?
- Po ostatniej nocy w klubach mam chyba dosc alkoholu - spojrzala na siostre.
- A ja wręcz przeciwnie - odpowiedziała.
- Ide - Blue zmienila zdanie i pocalowala zadowolonego Maxa.

~~~~~~~
No uwinęłyście się szybko, dlatego macie kolejny rozdział. Dziewczyny wróciły do Londynu i spotkały się z chłopakami ;) Jak myślicie, co będzie dalej? :D
Tym razem podnosimy poprzeczkę do 8 komentarzy, za które będzie next :)
Trzymamy za Was kciuki i do następnego! :) :*

Blotte

8 komentarzy:

  1. W takim dodaję jeden ^^
    Łihi! Wróciły do Londynu! I jak miło potraktowała Blue Maxa :)
    A po akcji z Alexem... ale się upiła!
    Dobrze że spotkała przyjaciela, który ją dotaszczył do domku :P
    Czekam na kolejny i naprawdę podziwiam Lotte, że wytrzymała tyle z siostrą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wreszcie London :)
    szkoda że siostry się kłócą :(
    rozdział wspaniały :D
    weny i do nn :3

    OdpowiedzUsuń
  3. No nareszcie w Londynie :P
    Impreza !
    Nath i Lotte muszą być razem ! Oni do siebie pasują idealnie :)
    Mam nadzieję że niedługo znowu zaserwujecie nam porcję tak samo ciekawych wydarzeń jak te teraz :D
    Weny Kochane i do nn *_*

    OdpowiedzUsuń
  4. No i w końcu wróciłyyy :D
    łAAŁ aleee się upiła po tej akcji z Alexeem
    Dobrze że znalazł ją kolegaaaa i odwiózł do domu :P
    A Nathan i Lotte musza być raaaazem! Blue lepiej niech pogodzi się z alexem...
    Nooo jestem ciekawa co wymyśliciee
    Weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział :)
    Czytam tego bloga od niedawna i jest on naprawdę super. :)
    Tylko mam nadzieję że Blue pogodzi się z Alexem...
    A Lotte będzie oczywiście z Nathanem :D
    Dobrze że Angel nic się nie stało po tym jak wybiegła i że ją kolega odnalazł ;)
    Piszcie dalej i życzę duuuużo weny :*
    Pozdrawiam :***
    P.S. Zapraszam też do siebie http://lovemeorleavemeandnevergetback-tw.blogspot.com/ ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ej to miało być inaczej :(
    Ale trudno :)
    Weny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Super weny i do nn
    Zapraszam
    mirandaithewanted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. *.* imprezka XD
    czekam z niecierpliwością na nexta :D
    weny :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!