5 stycznia 2014

Rozdział 28. Przerwany zakład.

- Naprawdę was podziwiam - skrzywil sie Max - Ja nie umiem bez popity.
- Slaby jestes - zasmiala sie Blue.
- Odezwala sie mocna - Nath.
- A co, chcesz sie przekonac?
- Nooo Nathan, wiesz ze my potrafimy duzo wypic to sie lepiej zastanow nad odpowiedzia - zasmiala sie Charlotte.
- Wlasnie - usmiechnela sie slodko.
- Przyjmuje wyzwanie - wyszczerzyl sie zadziornie.
- Oboje przyjmujemy - Max sie dolaczyl.
- Ooo walka kobiet na mezczyzn? - Lotte uniosla brew do gory - Jestem za !
- Uuu Blue, ale sie szykuje - puscila oczko siostrze.
- No to moi drodzy, pijemy! - znow siegneli za kieliszki wypili alkohol.
- To teraz pomyslmy co robia przegrani - Max pomachal brwiami i spojrzal na Charlotte prowokujaco.
- A co proponujecie? - zapytala.
- Wlasnie. Nie mam dzisiaj weny to poczekam na wasze propozycje chlopaki - mrugnela do nich Blue.
- Zalezy czy te propozycje maja byc stosowne czy nie - zasmial sie Max i puscil Lotte oczko.
- Chyba juz sie troszeczke podpiles, co? - odpowiedziala tylko i rozlala kolejna kolejke.
- Nawet bardzo, bo jeszcze za wczesnie na takie propozycje - zasmiala sie Blue.
- No dobra, czyli stosowne - Max tez sie zasmial - Nath, co proponujesz? - spojrzal na przyjaciela.
- W stosownych propozycjach to jestem raczej kiepski - Nath wyszczerzyl sie do Blue - A ty masz cos?
- Stosownego tez nic nie mam - zasmial sie - To moze dziewczyny cos zaproponują jednak? - uniosl brew do góry.
- Nie lubie byc kreatywna - Blue zalamala rece - Blue? - zwrocila sie do siostry.
- Ale wy pomysłowi – pokrecila głową – No ale dobra, chłopaki. Dajecie te swoje niestosowne – uśmiechnęła się.
Blue zmierzyla Lotte piorunujacym spojrzeniem. W jej przypadku nie ma mowy o calowaniu sie z nikim. Az tak pijana byc nie moze.
- Niestosowne mowisz? - Max sie wyszczerzyl.
- Spokojnie, nie wykorzystamy ich, ale szukam inspiracji - Lotte puscila oczko do siostry zeby ja uspokoic.
- Dobry pomysl - Blue przytaknela siostrze - Ale mysle, ze chcialabym zobaczyc Maxa i Nathana jak sie np caluja - wyszczerzyla sie.
- Ej bez takich prosze - Nathan - calowac to ja sie moge z toba - zblizyl sie do niej.
- Ale to byloby dobre sprawdzenie waszej odwagi - Lotte sie wyszczerzyla - Jezeli przegracie calujecie sie, co Ty na to Lotte? - zapytala siostry.
- No wlasnie - przybila piatke z siostra - Musze to zobaczyc - zatarla rece.
- Ej! Nathan powiedz cos! Czy Ty slyszysz co one planuja?! - Max szukal pomocy u kolegi.
- Ale za to wy też sie calujecie jak przegracie - powiedzial mlodszy.
- Nath! - lysy wytrzeszczyl na niego oczy.
- Spokojnie, to jak? - patrzyl na blizniaczki.
- My to mamy przecwiczone, wiec sie zgadzamy, prawda Blue?
- No jasne - puscila jej oczko - To jak chlopcy?
- Ja sie zgadzam a ty Max? - Nath puscil oczko dla Blue.
- Czuje, ze szykuje sie dluga noc... - pokrecil glowa i rozlal wodke do kieliszkow.
- Oj, Max. Nie powiedziane kto wygra - objela go ramieniem.
- Ale wiesz ze bedziesz musiala mi to wynagrodzic, Blue? - przekrecil glowe w jej strone i spojrzal jej w oczy z usmiechem z odleglosci kilki centymetrow. Lotte przysunela sie do niego i stuknela jego nos swoim.
- Pomyslimy - szepnela i sie usmiechnela.
- A ty Lotte? - Nath zwrocil sie do Blue.
- Ale co ja? - zasmiala sie.
- No wiesz - musnal jej usta.
- Pozyjemy zobaczymy - odwrocila sie w druga strone i wychylila kieliszek.
Reszta tez wypila zawartosc kieliszkow.
- I od razu na druga nozke - usmiechnela sie Lotte i polala znow alkoholu.
Blue od razu wypiła drugi kieliszek i od razu trzeci.
- O widzę, że chcesz szybko zasnąć obok mnie - Nath przysunął się do niej.
- Blue - przerwał przyjacielowi Max - nie powiedziałaś w końcu, na co miałaś ochotę?
Lotte spojrzala na siostre przerazona.
- Pozniej powiem - usmiechnela sie zadziornie.
- Ja wiem o co jej chodziło - zaczęła Blue.
- Ooo no to moze zdradzisz? - Max sie usmiechnal.
- Już się tak nie napalaj Maxiu, bo to nic o tobie - zaśmiała się Blue - moja siostrzyczka chciała powiedzieć zapewne, że by poserfowała, tak jak i ja - uśmiechnęła się.
- Doookladnie - Lotte sie wyszczerzyla - Dawno tego nie robilysmy - puscila oczko siostrze.
- Nooo - przeciągnęła młodsza.
- Umiecie serfować?
- Nathan, mieszkać prawie całe życie w Kalifornii i nie umieć to wstyd, prawda Blue?
- No pewnie, tam wszyscy umieja - usmiechnela się - a wy nie serfowaliscie nigdy?
- Jakos nie bylo okazji.
- No to jak kiedys wpadniecie do stanow to Was nauczymy - Lotte usmiechnela sie do Maxa.
- Istnieje taka opcja - zaśmiała się Blue - nawet nasz młodszy braciszek umie. Cholera Blue, dawno nie dzwoniłyśmy do młodego.
- Fakt, trzeba bedzie zadzwonic co tam u niego.
- Ile ma lat? - zapytal Max.
- Siedemnascie  - Lotte sie usmiechnela.
- Moja siostra też - Nath się uśmiechnął.
- Masz siostrę?
- Mhm, ma na imie Jessica.
- Nasz brat to Ollie - Lotte sie usmiechnela.
- Może przywiozłybyście go kiedyś - Nath uśmiechnął się szeroko.
- Wybacz, ale braciszek już zajęty - Blue się zaśmiała.
- Noo z Mia juz dosc dluga sa razem, prawda?
- Hm czekaj - zamyśliła się - dwa lata będzie na gwiazdkę chyba, co?
- Cos kolo tego. Jak na tak mlody wiek, to dlugi staz.
- Bardzo dlugi... Ja w jego wieku mialem tylko kolezanki - zasmial sie Max.
- Koleżanki? - Blue uniosła jedną brew.
- No tak - odpowiedział z uśmiechem - wtedy jeszcze byłem grzeczny - zaśmiał się.
- Akurat - opowiedziała - A wracając do braciszka, to w sumie mógłby mieć każdą ale kocha Mię.
- No to, to sie ceni - usmiechnal sie Nathan - szczegolnie w jego wieku. Potrafi sie ustabilizowac, a to dojrzale bardzo.
- W sumie jakby tak spojrzec z boku... to on chyba bardziej dojrzaly od nas jest - zasmiala sie Lotte.
- Haha - Blue sie rozesmiala - No w sumie to masz racje. My to zawsze roztrzepane bylysmy.
- I najlepsze jest to, ze nie raz to on nam tylek ratowal przed rodzicami a nie odwrotnie - zasmiala sie starsza - Pamiatasz jak pierwszy raz wrocilysmy pijane z imprezy? Gdyby nie Ollie rodzice by nam dali szlaban chyba na cale wakacje.
- Aaa pamietam! Niby mlodszy, a taka bajeczke wcisnal rodzicom, ze same bysmy lepszej nie wymyslily - zasmiala sie Blue - i to w wieku 12 lat.
- A co powiedzial? - usmiechnal sie Max.
- O matko, zebym ja to pamietala. Pamietasz Blue?
- Powiedzial, ze przeprowadza na nas swoj szalony eksperyment i bada reakcje nastolatek na widok swoich starych pluszowych zabawek - rozesmiala sie - A na koniec dodal, zeby im nie przeszkadzac, bo inaczej ucierpi na tym ich duma jaka moga pozniej odczuwac ze swojego mlodego syna. A najlepsze jest to jaki byl przy tym powazny - wybuchnela smiechem.
- Ze co? - chlopaki wybuchneli smiechem.
- Tak bylo! - mlodsza sie wyszczerzyla - Ollie jest dobrym aktorem, ale jeszcze lepszym tancerzem.
- Ooo tanczy?
- No pewnie! Jest genialny! 
- Sama uzdolniona rodzinka widze - Nathan sie zasmial.
- No jakzeby inaczej - Lotte sie usmiechnela - Ej ej, bo sie zagadalismy! Pijemyy ja tu chce wygrac zaklad!
- A no wlasnie! - ozywila sie Blue - Kto teraz polewa? I przegrana jest dopiero jak cala para padnie, tak?
- Chyba ja - Nath - Dokladnie.
Chlopak nalal alkoholu i chwile pozniej nie bylo po nim sladu.
- Tak w ogole - odezwala sie Lotte - musicie nam kiedys cos zagrac calym zespolem.
- Obowiazkowo - poparla ja Blue.
- Wlasciwie to.. Mamy niedlugo koncert w Londynie.. - zaczal Nath.
- I moglybyscie na niego wpasc - dokonczyl Max.
- Ooo serio? - Lotte sie usmiechnela – Swietnie.
- Musicie zobaczyc jak wyglada koncert najpopularniejszego boysbandu na swiecie - wyszczerzyl sie Nath.
- No tak, skromni tez jestescie - zasmiala sie mlodsza.
- No pewnie! A najbardziej ja - zblizyl sie do niej - Chcesz sie przekonac?
- Pijemy? - Blue zignorowala pytanie Nathana i rozlala wodke do kieliszkow.
- Lubie takie niedostepne - wyszeptal jej do ucha.
- Pijemy! W koncu chcemy zeby chlopcy padli, nie siostra? - zasmiala sie Lotte.
- No pewnie! - krzyknela i uniosla kieliszek do gory.
- A my zebyscie wy lezaly pod stolem - zasmial sie Max.
- Dooookladnie! - Nathan sie wyszczerzyl i stuknal z chlopakiem kieliszkiem.
- Chcielibyscie - Blue wychylila kieliszek i popila sokiem, z racji tego, ze piec juz dawno minelo.
- Zobaczycie ze tak bedzie - Max usmiechnal sie do Lotte.
- Twoje niedoczekanie, bedziesz sie calowal - puscila mu oczko.
- Z toba? - pomachal brwaimi - Moge chocby zaraz - zblizyl sie do niej i zaczal calowac ja po szyi.
- Nie mialam na mysli siebie..  - wymruczala cicho.
- Nie? - spojrzal jej w oczy z usmiechem, a Lotte pokrecila delikatnie glowa i tez sie usmiechnela - Udowodnic ci, ze o sobie? - zapytal z przebiegloscia w oczach i dotknal jej ust swoimi nie dajac jej odpowiedziec na zadane pytanie.
- Nie jestescie tu sami - zauwazyl Nath - Max ziemia - probowal Nath, ale nie udawalo mu sie zwrocic na siebie jego uwagi - Musimy sami sie soba zajac - szepnal do Blue.
- Zalezy co masz na mysli - odpowiedziala z cwanym usmieszkiem.
- Zaloze sie, ze to samo co ty Charlotte - musnal jej usta.
- A to sie akurat okaze - Blue poprawila bluzke i wstala.

- Gdzie idziesz?
- Do lazienki.

- Max... - Lotte przerwala pocalunek - Chyba Nath cie wolal.
- Poczeka - szepnal i znow przykleil sie do jej ust.
- Max - zasmiala sie i odepchnela go lekko od siebie dajac pocieszajacego szybkiego buziaka na koniec - Gdzie B...Lotte? - poprawila sie w ostatniej chwili.
- Poszla do lazienki.
- Ooo ja tez pojde - puscila im oczko i zniknela z salonu. 
Zapukala do drzwi lazienki
- Blue, to jaaa! - szepnela.
Młodsza otworzyła drzwi.
- Chodź - pociągnęła siostrę za rękę zamykając drzwi.
- Cos tak uciekla? - zasmiala sie i podeszla do lusterka zeby sie przejrzeć.
- Nie uciekłam - wytknęła jej język - Tylko niedobrze mi się zrobiło..
- No to ucieklas zeby nie zwymiotowac na dywan. Ale juz w porzadku? - spojrzala na nia z troska.
- Tak średnio.. Ale nie chce się skompromitować i muszę iść dalej pić..
- Kochanie nic na sile... Zrobimy przerwe co? Nie chodzo o to, zebys sie strula...
- Ale będą myśleć, że udaję i że to specjalnie, żebyśmy nie przegrały..
- Skarbie, to nie sa jakies roboty, tylko myslacy ludzie, zrozumieja - usmiechnela sie.
- Myślisz? - spojrzała na nią.
- No jasne - wyciagnela do niej dlon - Idziemy?
- Może idź pierwsza, co? Ja się ogarnę a ty mnie wytłumaczysz..
- No dobra, to ide zalagodzic sytuacje - pocalowala ja w czubek glowy i wyszla. 
Poszla do salonu i stanela przed chlopakami klaszczac w dlonie.
- Tooo mamy maly problem... - zaczela.
- To znaczy? - zapytal Max.
- To znaczy, moj drogi, ze Charlotte sie zle poczula i musimy troche zluzowac  z piciem...
- A co jej sie stalo? - Nathan az wstal.
- Spokojnie - przytrzymala go za reke i poczekala az usiadzie - Zrobilo jej sie troche niedobrze, ale juz sytuacja opanowana. Tylko troche jej glupio, wiec badzcie dla niej mili, coo? - usmiechnela sie delikatnie na koniec.
- No jasna sprawa, ominie kilka kolejek i bedzie git - Max wyslal usmiech Lotte i puscil jej oczko. Nathan sie chyba zamartwial, bo nic nie powiedzial.
- No dobra, to poki jeszcze jej nie ma, walnijmy sobie shota - zatarla rece i polala szybko po kieliszku. 

~~~~~

Hej Laski ! ;*
Zaczniemy od formalności ;) Zostałyśmy nominowane do Liebster Award AŻ cztery razy ;) Jesteśmy zaskoczone ;D
Odpowiedzi możecie znaleźć >> TUTAJ <<
Dziękujemy jeszcze raz :))
Dziękujemy też za 10 komentarzy ;)
I mamy nadzieję, że te, przez które zostałyśmy nominowane zostaną z nami i będą czytać to opowiadanie a nie tylko nominują, bo nie mają już kogo.. Bo to jest dziwne i trochę smutne..

A co do komentarza Anonima..
Po pierwsze i najważniejsze (co się tyczy nie tylko Ciebie) to nie jesteśmy jedną osobą tylko JEST NAS DWIE! Wybaczcie, ale to jest trochę irytujące.
A po drugie to spotkali się dopiero drugi raz, z tym ze czasami jest to rozbite na kilka rozdziałów, bo w jednym byłoby za długo ;) a do klubu jeszcze się wybiorą. 
Dziękujemy bardzo za uwagę i mamy nadzieje, ze z następnych rozdziałów będziesz usatysfakcjonowana ;)
I reszta również ;*

W każdym bądź razie cieszymy się, że ktoś tu jest z nami :)
Nie nominujemy nikogo, bo każda nominuję blogi we własnym zakresie u siebie ;)
Pozdrawiamy i ściskamy ! ;****

Blotte <3

7 komentarzy:

  1. Biedna Blue, ciekawe co jej jest :/
    Widok całujących się Nath'a z Max'em ? Bezcenny :)
    Ciekawe co tam u Olli'ego słychać...

    they-are-my-weakness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. znowu chlanie xd
    tylko żeby jej nic nie było :p
    rdz super :****
    ciekawe jak ten zakład sie dalej potoczy ^^
    kocham <33333

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm... ciekawe kto by wygrał gdyby z Blue było wszystko w porządku :P
    pewnie siostry xdd
    wtedy Max i Nath... chyba wolę sobie togo nie wyobrażać xdd
    weny ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, że jest was dwie. :) Nie miałam na celu nikogo urazić serio. To tylko moja uwaga. Nie przejmujcie się nią. i Przepraszam jest mi teraz głupio.

    OdpowiedzUsuń
  5. No to ciekawe kto by wygrał :)
    Ale na pewno z Blue jest wszystko dobrze.
    Muahahah dziewczyną muszą wygrać. To by było niezłe :D
    No i niech zadzwonią do brata :)
    Rozdział super ^^
    Weny!!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostałaś nominowana do Liebster Award , szczegóły u mnie : http://nothing-save-us.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oni (chłopaki) serio tacy.... zdziwaczali(?) czy tylko jak się uchleją? xD
    Bliźniaczki na koncercie... Jak wam się podobał koncert TW? Kogo?? A to tam były Armstrong :)
    Kto wygra? ^^
    Anonim z podpisu
    Lose my mind

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!