7 grudnia 2013

Rozdział 21. Niewygodne pytanie.

Okolo godziny zabralo siostrom skompletowanie strojow na dzisiaj. Pozniej pomalowaly paznokcie, umalowaly, uczesaly i w koncu sie ubraly. Lotte postawila na czarno bialy zestaw.
- Czemu nie mogę założyć obcasów? - zaczęła marudzić Blue.
- Oj, Skarbie... - przytulila ja.
- Będziemy głupio wyglądać..
- W sumie to daleko nie idziemy, noga cie nie boli... - spojrzala na nia
Blue spojrzała na nią z oczami kota ze shreka. Tak jak małe dziecko, gdy mama ma cukierka.
- To moooze, mooooze mozesz zalozyc obcasy, ale najmniejsze jakie masz!
- Aż takich małych to ja nie znajdę - spuściła głowę - Dobra, założę sandały, które kupiłyśmy ostatnio - odparła zrezygnowana i poszła na górę.
- Ale ja mam jedne dosc niskiee! - krzyknela za nia
- Dobra, już jestem gotowa - zeszła na dół i pokazała swój strój - Mogą być lordsy?
- Slicznie wygladasz - usmiechnela sie - Ciekawie co powie Max... A nie, Nathan - poprawila sie i sie zasmiala.
 - Albo obaj - ucieszyła się - Idziemy?
- Idziemy - zasmiala sie starsza i wyszly z domu.
Teraz juz wiedzialy gdzie isc wiec same doszly do domu chlopakow i zadzwonily dzwonkiem
- I pamiętaj - szepnęła młodsza - Blue - pokazała na Lotte - i Lotte - pokazała na siebie.
- Pamietam - zdazyla odszepnac ze smiechem a drzwi sie otworzyly i powital ich Max
- Hej - usmiechnal sie i pocalowal kazda w policzek
- Hej - odpowiedzialy razem
- Hmm... - podrapal sie po glowie - Blue - pokazal na starsza - i Lotte? - skierowal swoja dlon na mlodsza.
- Zgadza sie - usmiechnela sie Charlotte.
- Wejdźcie - uśmiechnął się do nich i wpuścił do środka.
- O witamy - drugi powitał ich Jay i przytulił obie - Max, która to która? - szepnął przyjacielowi na ucho, tak aby bliźniaczki usłyszały.
- Powiem ci jak nie będą słyszały.
Po chwili na horyzoncie pojawił się Nath. Blue natychmiast do niego podeszła.
- Cześć - uśmiechnęła się i pocałowała go w policzek.
- Ślicznie wyglądasz Charlotte.
- Dzięki - spojrzała na siostrę i razem z Nathanem weszli do salonu.
- Czeeesc dziewczyny - usmiechnal sie Tom.
- Czesc, uprzedzajac pytania, to ja jestem Blue - zasmiala sie Lotte i przywitala sie z chlopakiem i Kelsey siedzaca obok Parkera, a potem z Nareesha i Siva. To samo zrobila Blue i usiadly na kanapie.
- To moze napijecie sie czegos? - zaproponowal Jay.
- Chetnie - odpowiedzialy rowno.
- Pomoge ci - zaoferowala sie Kels i oboje znikneli w kuchni.
- Jak tam wasze koncerty? - zapytala Lotte
- Swietnie - usmiechnal sie Max - Malo spalismy, ale mimo wszystko sie oplacalo, nie chlopaki?
- No pewnie - poparl go Tom - I tak najlepsza byla ta fanka, co przykleila sie do Natha i nie chciala go puscic - zaczal sie smiac
- No prosze - zasmiala sie Blue - az tak byla napalona?
- Nie sluchaj Toma.
- To szczera prawda ym.. Lotte - Parker.
W miedzyczasie przyszla Kels z Jayem i dali napoje. Lotte wlasnie napila sie lyka kiedy Max nachylil sie do jej ucha
- Slicznie wygladasz, Blue - spiojrzala na niego i sie usmiechnela
- A wy co robilyscie przez ten tydzien? - zapytal Jay siadajac na kanapie
- Wlasciwie to praktycznie siedzialysmy w domu - powiedziala Lotte i spojrzala na Blue
- Caly tydzien? Zadnych imprez? - Jay sie zdziwil.
- Tak jakos wyszlo - Blue - my tez czasami musimy odpoczac, prawda siostrzyczko?
- No pewnie, ile mozna - usmiechnela sie - Poza tym zbieralysmy sily na gruba impreze z wami
- Noooo widze, ze dziewczyny wiedza, co dooobre - Jay sie wyszczerzyl - To ja ide po odpowiedni napoj w takim razie - poszedl do kuchni i po chwili wrocil z butelka wodki.
- Chyba Jay znowu chce przegrac - zasmiala sie Blue.
- A co z twoja kara Lotte?
- Szczerze to.. - zaczela i spojrzala na siostre szukajac pomocy.
- Chyba jeszcze nad tym nie myslalas, co? - Lotte wyslala siostrze spojrzenie, a ona pokiwala glowa - No to moze pomyslimy wszyscy razem?
-Wlasnie chlopcy - Blue mrugnieciem oka podziekowala siostrze - Macie jakies pomysly?
- Nie no! Noz w plecy od wlasnych kumpli?! - oburzyl sie Loczek.
- Oj nie przesadzaj. To jak?
- Ja mysle, ze to swietny pomysl - rozpromienil sie Tom - W koncu sie zemscimy porzadnie za twoje zarciki - reszta poparla Parkera ze smiechem
- No dzieki, wiedzialem, ze moge na was liczyc... - burknal Jay.
- Oj Loczuś spokojnie - przytulił go Nath.
- Ty jeden zawsze mnie rozumiesz Nathy. Jaythan together forever - ucałował go w policzek i usiadł wyprostowany z uśmiechem na ustach.
- I już Jay zadowolony - Siva.
- Po wyznaniu miłości od Nathana zawsze jestem szczęśliwy - uśmiechnął się.
- No to ja proponuje, zeby Jay wybiegl nago z domu krzyczac, ze chcieli go zgwalcic - zaczal sie smiac Tom, a reszta razem z nim
- Juz widze twoja przerazona mine - nabijal sie Max
- No nie zapedzajcie sie tak daleko... Tego na pewno nie zrobie- powiedzial
- Przegrales zaklad, wiec nie masz wyjscia. No chyba, ze nie jestes honorowy... - rozlozyla rece Lotte - Poza tym ostateczne zdanie i tak zalezy od Charlotte - spojrzala na Blue i puscila jej oczko.
- Dzisiaj mam chyba dzień dobroci dla zwierząt - zaśmiała się Blue - więc słucham kolejnych propozycji.
- Nie nazywaj mnie tak - oburzył się - Wolę być jakimś dobrym warzywkiem.
Siostry spojrzały na siebie.
- Jay jest wegetarianinem - wyjaśniła Nereesha.
- A to chyba, że marchewko - zaśmiała się Blue.
- To może Jay stanie pod latarnią i.. - zaczął Max.
- Co to to nie!
- A przypomnieć ci kto wymyślił taką karę dla Toma?
- No wiem, ze ja... - burknal Jay
- No wlasnie - zasmial sie Łysy
- A co powiesz na zjedzenie miesa? - wyszczerzyl sie Tom
- Oj bez przesady - zbulwersowal sie
- No ja bym za tym nie byla, zeby lamac jego przekonania - odezwala sie Lotte w jego obronie na co on sie szeroko do niej usmiechnal
- Lotte - odezwal sie Nath patrzac na Blue - A jakby mu tak kazac poprosic o reke pierwsza napotkana dziewczyne? - pomachal brwiami.
- Chyba musze sie napic - powiedziala Blue patrzac na butelke - Na trzezwo na pewno nie podejme decyzji - zasmiala sie.
- No to juz sie robi! - Tom zlapal butelke i odkrecil a Kels podlozyla mu kieliszki. Porozrewali, kazdy wzial i sie napil. Siostry oczywiscie nie popily. Kels wziela z nich przyklad i twardo wstrzymywala sie od popicia
- No dziewczyno - Lotte sie zasmiala - Wyglada na to, ze mamy nowa siostre, no nie B... - zatrzymala sie w ostatniej chwili - Lotte?
Blue popatrzyla na siostre. Zeby tylko sie nie upila i nie zaczela gadac glupot.
- Prawda - wyszczerzyla sie i przybila piatke z blondynka.
- Wlasciwie to jak zaczela sie wasza przygoda z modelingiem? - zapytala Nereesha patrzac na siostry.
Blizniaczli usmiechnely sie do siebie. Pierwsza odezwala sie Lotte.
- Wlasciwie to smieszna sytuacja, bo bylysmy na jakiejs imprezie i podszedl do nas facet mowiac, ze jest fotografem i szuka twarzy do zdjec. Oczywiscie go znalam, ale ze bylam pijana, to go nie poznalam i myslalam, ze szuka jakis latwych panienek i oblalam go drinkiem - zasmiala sie - Na szczescie Lotte - spojrzala na siostre, nie mylac sie tym razem z imieniem - mnie ogarnela i powiedziala kim on jest. Nawet nie musialam go bardzo przepraszac.
 - Bylo nie mowic co pilysmy, bo to przeciez bylo dawno temu - zasmiala sie Blue - i na pewno nie moglysmy jeszcze wtedy pic.
- Oj tam oj tam, myslisz ze oni tacy swieci byli majac 16 lat? - zasmiala sie i spojrzala po wszystkich
- No prosze jakie niegrzeczne no...- Max sie ucieszyl i spojrzal na Lotte - Tom polewaj! Trzeba je znow upic - puscil oczko do starszej na co ta uniosla jedna brew do gory z usmiechem
- A moze tak ciebie upijemy, co?
- Mozesz ze mna robic co ci sie tylko podoba - wymruczal
- Chcialbys - zasmiala sie.
- No na pewno nie byli, ale po co sie zdradzac - zasmiala sie a potem spojrzala uwaznie na siostre i Maxa - No bo znowu nie bede jej mogla od was wyprowadzic - puscila oczko do Nathana.
Siostry wiedzialy co dzialo sie z druga, bo wszystko sobie opowiedzialy. Inaczej nie moglyby sie zamienic.
- Oj tam, nic jej nie zrobilem - Max.
- Jeszcze - powiedziala i przechylila kieliszek.
- Poza tym, zawsze to ja moge cos zrobic tobie - puscila mu oczko.
- Ooo opowiedz mi o tym - usiadl bardziej przodem do niej.
- Moze pozniej - zasmiala sie - Tom, Kelsey dlugo jestescie razem? - zmienila temat
- Haha moja krew - zasmiala sie Blue - No wlasnie - spojrzala na pare.
- Niedawno minely dwa lata - Tom usmiechnal sie i pocalowal blondynke.
- Jakie to slodkie - ucieszyla sie Blue - A wy? - spojrzala na na druga pare.
- Piec lat - Siva przytulil Nereeshe.
- A wy? - mulatka spojrzala na Lotte a ta sie zmieszala.
- Troche bylo... - powiedziala wymijajaco rzucajac ukradkowe spojrzenie Blue, ktora spuscila glowe - Dobra, co to za zastoj w piciu? - mamy w koncu uczcic wasza przerwe w koncertach, tak? - usmiechnela sie sie i sama polala alkoholu.
- Takim tempem to Jay znow wyladuje pierwszy pod stolem - zasmial sie Nath
- Ale niestety chyba sie nie chce juz zakladac - Blue sie zasmiala a z nia reszta.
- Skad wyscie je wytrzasneli? - Jay uniosl rece ku niebu spogladajac na Maxa i Nathana.
- Ze stanow - powiedzieli rowno i objeli dziewczyny.
- No nie mow Jay, ze zle sie z nami bawisz? - Lotte sie na niego spojrzala z usmiechem.
- Chyba az za dobrze - wyszczerzyl sie.
- W koncu nikt dawno cie nie pobil w zakladzie co? - powiedzial Tom - Dzieki Lotte, w koncu sie na nim mozemy odegrac - zasmial sie i spojrzal na Blue.
- Nie ma sprawy - usmiechnela sie - jakbyscie czegos potrzebowali to dzwoncie.
- Uwazaj, bo skorzystaja - Nath.
- No wlasnie - poparl go Max - I nekali by was telefonami dniami i nocami.
- To moze jednak po prostu przy okazji mowcie - zasmiala sie Lotte.
- To moze rzeczywiscie lepiej nie - Blue - Kto teraz polewa?
- Chyba ja - zaoferowal sie Nath.

 ~~~~~

Hej, Laski ;**
No i mamy zamiane dziewczyn ;) Podoba Wam sie? :D
Nastepny za tydzien, badz BONUS wczesniej za 7 komentarzy ;)
A ze mamy juz napisanych 15 przyszlych rozdzialow to z checia sie nimi podzielimy wczesniej ;>
Dzialajcie! ;*

 
 Blotte

8 komentarzy:

  1. Cudo...*-* ahh te dziewczyny xd jak one ich zwodzą ;) I czekam na szybki next xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahahaha :)
    Ale zajebista zamiana :)
    Blue udaje Lotte ,a Lotte -Blue aż się sama pogubiłam :P
    Rozdział jak zwykle cudowny kochana :*
    Weny i czekam na kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahahahah fajnie jest jak się zamieniły :) I że chłopacy się nie skapneli O.o Widać jak bardzo je rozróżniają xP Ok czekam na nexta
    Anonimke
    =D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! 15 rozdziałów ? Niezłe jesteście ;)
    Zamiana dziewczyn trafiona w dziesiątkę.
    Oby tylko za dużo nie wypiły bo jeszcze im się imiona pomieszają.
    Ja chcę żeby Jay wybiegł na golasa i krzyczał, że go zgwałcili ! ;D
    Co to musi być za widok, mmm :PP
    Do następnego ! xx

    they-are-my-weakness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny to mają świetne pomysły :D Pogubiłam się aż :P
    Współczuje Loczkowi.. XD
    Propozycja Toma najlepszaa hahahahaha ^^ Już to sobie wyobrażam XD
    Rozdział świetny :)
    Weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahahahah ... " a moze stanie pod latarnia..." haha i od razu mam skojarzenia... co do rozdzialu to swietny .. zreszta jak kazdy :) Do następnego xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahahahah ... " a moze stanie pod latarnia..." haha i od razu mam skojarzenia... co do rozdzialu to swietny .. zreszta jak kazdy :) Do następnego xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo Raaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaannnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnyyyyyyyy
    Chciałabym grać z nimi w wyzwania albo butelkę, ale pod warunkiem, że nigdy by na mnie nie wypadło! xD
    I ostatecznie decyzja nie podjęta :(.
    Ciekawe co bliźniaczki jeszcze wymyślą.
    Anonim z podpisu
    Lose my mind

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!