18 listopada 2013

Rozdział 18. Poranek, złość Nathana i nieudana próba rozmowy.

Blue otworzyla oczy i rozejrzala sie po pomieszczeniu. Na poczatku wystraszyla sie, gdy zobaczyla, ze nie jest u siebie. Ale potem spojrzala na swoja pizame i na gitere i przypomnialo jej sie, ze jest u chlopakow, w pokoju Maxa. Usiadla na lozku i spojrzala na wielki zegarek na scianie, ktory skazywal godzine 8:23. Wstala i podeszla do okna. Zapowiadal sie kolejny cieply dzien. Zalozyla swoje wczorajsze ubrania i wyszla z pokoju. Zeszla na dol, ale nikogo tam nie zastala. Postanowila pojsc do kuchni i zaparzyc sobie kawy. Troche czasu zajelo jej znalezienie kubka, kawy i mleka w lodowce. Kilka minut pozniej pila juz cieply napoj siedzac na kanapie w salonie. Pol godziny pozniej nikt dalej nie zszedl na dol, wiec postanowila napisac smsa do Maxa, nie chcac szukac pokoju w ktorym spi i nie budzic reszty, a musiala napisac ze idzie do domu. Na szczescie zaraz po napisaniu smsa zszedl zaspany na dol. W samych spodniach i tracy oczy.
- Hej spiochu - przywitala sie usmiechajac szeroko.
- Hej. Dawno wstalas?
- Jakas godzine temu.
Max otworzyl szeroko oczy i usiadl obok Blue.
- Wypilas wiecej ode mnie a wstalas wczesniej, jak to mozliwe?
- My z Lotte zawsze wstajemy wczesnie. Nawet po calonocnej imprezie nie umiemy dlugo spac.
- Podziwiam. Chcesz cos jesc?
- Nie, zjem w domu.
- Bez sniadania cie nie puszcze!
- No okay - przewrocila oczami i sie zgodzila.

Lotte obudzila sie kilka minut pozniej niz Blue. Lezala na Nathanie, ktory spal w najlepsze. Usmiechnela sie pod nosem widzac jak slodko i lekko pochrapywal. Wstala delikatnie i poszla na gore zeby sie umyc. Zajrzala jeszcze do pokoju siostry, ale byl pusty... Chyba spala u chlopakow. Poszla do siebie, wziela szybki prysznic, ubrala sie i pol godziny pozniej byla juz na dole. Chlopak dalej spal, wiec poszla zrobic im kawy. Zaparzyla napoj i z dwoma kubkami poszla do salonu. Nie wiedziala, czy go obudzic czy dac mu spokoj, ale na szczescie jej dylemat rozwiazal sam on, bo sie obudzil. Przetarl oczy i spojrzal na nia usmiechajac sie szeroko
- No takiego pieknego widoku z samego rana dawno nie mialem
- Ciesze sie - zasmiala sie i podala mu kawe
- Dzieki... - wzial lyka - Ale mnie glowa boli... Ktora godzina?
- Po 9. Dalabym ci jakas tabletke, ale chyba nawet takich nie mamy, bo zwykle ich z Blue nie potrzebujemy
- Przezyje - usmiechnal sie - Nawet nie wiem kiedy usnalem
- Ja tez nie mam pojecia... Ostatni raz jak patrzylam na zegarek bylo gdzies kolo 4 nad ranem
- O maaatko, to dlugo nie pospalismy
- Ja przywyklam - zasmiala sie - Nigdy dlugo nie spimy z siostra
- Podziwiam... Ja czuje, ze jak wroce do domu to jeszcze sie zdrzemne chwile... A wlasnie, Blue wrocila?
- Nie... - odpowiedziala
- To ja uciekam do domu i dam ci znac co i jak - wstal - Dzieki za wczoraj i za kawe - usmiechnal sie i pocalowal ja w policzek
- Tez dziekuje - odwzajemnila gest i patrzyla jak wychodzi machajac jen jeszcze na odchodne. Westchnela gleboko i napila sie kawy. Ciekawa byla co z Blue i bala sie troche tego jaka bedzie jak wroci. Nie wiedziala czego sie ostatnio po niej spodziewac, a nie chciala sie juz dluzej klocic....

Blue byla w kuchni, a Max dalej siedzial pol nagi w salonie, gdy do domu wpadl Nathan.
- Gdzie jest Blue?! - wydarl sie na wejsciu.
- A ty gdzie byles? - Max.
- Pierwszy zapytalem. Gdzie ona jest? Co jej zrobiles?
- Nic - wzruszyl ramionami.
- To gdzie ona jest?
- Nie twoja sprawa.
- Mylisz sie. Jest siostra Lotte i..
- Spedziles z nia noc? - zapytal z podniesiona brwia Max.
- Co cie to obchodzi!
- Jestes dla mnie jak mlodszy brat i mnie obchodzi.
- A Lotte jest siostra Blue i sie o nia martwi. Gdzie ona jest? Jesli sie dowiem, ze cos jej zrobiles - podszedl do Maxa, ktory wstal i teraz patrzyli na siebie z zacisnietymi ustami.
- A wy co? Co sie tu dzieje? - z pietra zszedl Tom.
- Max nie chce mi powiedziec gdzie jest Blue i co z nia robil, a jej siostra sie o nia martwi!
- O ile wiem, to wszystko z nia w porzadku.
- To ze sie z nia przespal jest w porzadku?!
- Nath opanuj! - Tom - To ze lecisz na Lotte to nie znaczy, ze Max musi od razu wykorzystac jej siostre jak jej przy niej nie ma! Osobiscie slyszalem jak grali razem na gitarze a potem widzialem jak Max wychodzil ze swojego pokoju i szedl do goscinnego. Nie spal z nia tak jak ty prawdopodobnie z jej siostra!
- Zyje Nathan - zza drzwi od kuchni wyjrzala Blue.
Sykes wkurzyl sie i pobiegl na gore trzaskajac drzwiami od swojego pokoju, po czym napisal smsa do Charlotte, ze jej siostrze nic nie jest i rzucil sie na lozko.

Lotte siedziala w salonie i wyczekiwala smsa, kiedy go w koncu dostala, rzucila sie na telefon. "Blue jest u nas, wszystko w porzadku. Spala w pokoju Maxa, a on w salonie. Jak sie trzymasz? ;)" przeczytala i odetchnela z ulga. "Ulzylo mi ;) Dziekuje Ci za wszystko ;)" odpisala i chwile pozniej odczytala powrotna wiadomosc: "Licze, ze jakos mi sie odwdzieczysz... ;)". Zasmiala sie i odpisala, ze sie zastanowi.

Blue przytulila sie do Maxa.
- Przepraszam cie za mlodego i za to ze musialas tego sluchac - pocalowal ja w czolo.
- Spoko. Bede sie zbierac..
- A nakarmiles goscia lysolku?
- Pewnie.
- Jestem nakarmiona jak nigdy - zasmiala sie - Dziekuje za wszystko - pocalowala Maxa w policzek a Toma przytulila.
- Nie ma za co. Odprowadzic cie?
- Nie, musze chwile pomyslec i porozmawiac z Charlotte.
- Jakbys czegos potrzebowala to dzwon.
- Dzieki. Czesc - usmiechnela sie.
- Trzymaj sie Blue - powiedzial Tom a mlodsza wyszla z domu zespolu i poszla w kierunku domu, ktory wynajely z siostra.
- To nie bedzie latwa rozmowa - westchnela na progu i otworzyla drzwi.
Starsza siostra akurat wchodzila do kuchni jak uslyszala dzwiek otwieranych drzwi. Uspokoilo ja to, ze Blue jest w domu, ale z drugiej strony napiecie w niej uroslo. Wyjela miske i nasypala sobie do niej musli. Zalala jogurtem i odwrocila sie w strone siostry, ktora weszla do kuchni.
Blue weszla do kuchni i zastala tam swoja siostre. Nie wiedziala jak ma sie zachowac, co powiedziec. Zdecydowala sie na ciche "hej" i otworzyla lodowke. Wyjela z niej sok pomaranczowy i ze szklanka napoju usiadla przy stole.
- Hej... - powiedziala cicho Lotte i czekala az jej siostra pierwsza sie odezwie, wiec siedziala na przeciwko niej i bawila sie platkami w misce, bo ochota by je zjesc jej minela.
Blue pila swoj sok patrzac w okno i nie odzywajac sie. Miala dosc tej ciszy, ale nie wiedziala co ma powiedziec.
- Em.. Pojde sie odswiezyc - wstala - Pozniej pogadamy. Smacznego - pocalowala ja w policzek i wyszla z kuchni.
- Blue... - Lotte poszla za nia i zlapala za reke. - Najpierw porozmawiamy... - pociagnela ja na kanape w salonie.
- Chce isc najpierw pod prysznic i w koncu sie przebrac.
- Dobrze, skoro to jest dla ciebie wazniejsze, to prosze bardzo - puscila jej reke.
Wstala i wyszla z domu zeby odetchnac. Miala juz dosc tej calej sytuacji.
- Lotte! - Blue wybiegla za siostra - Charlotte! - rozejrzala sie po posesji.
Zauwazyla, ze jej siostra stoi po drugiej stronie ulicy i zmierza w kierunku parku. Krzyknela za nia jeszcze raz i zaczela biec w jej kierunku. Pech chcial, ze podknela sie na podjezdzie i upadla, po czym zlapala sie za kostke i jeknela z bolu.

~~~~~

Hej!
Jak się to wszystko potoczyło, każdy widzi ;D
Mamy nadzieję, że się podobało ;)
Jak myślicie, co się stało dla Blue? ;d
Zapraszamy jeszcze na nasze blogi:  zacznij-zyc-dla-siebie.blogspot.com i http://together-we-can-keep-our-love-alive.blogspot.com/ ;)
Sciskamy! ;*

Blotte

7 komentarzy:

  1. ej no... nie lubię jak się kończy w takich momentach xdd
    tak w ogóle to rozumiem Lotte ;)
    świetny rozdział ;D
    weny ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdzial :)
    Ale fajny poranek u Natha i Lotte :D
    Jaką awanturę Młody zrobil jak wszedl do domu
    Wspolczuje Lotte ze nie może dogadać się z siostra
    Blue jest ciut niezdecydowana ,najpierw nie chce nigdzie isc bo tęskni za chłopakiem a potem nie chce wracac do domu bo chcę nagle korzystać z wyjazdu
    Czekam na rozwuj romansu Lotte i Nathiego :P
    Weny i piszcie szybko kolejny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Sierota pewnie skręciła kostkę xd
    Nathan jaki bulwers :D
    To se pogadały....
    Rdx super ! :)
    Next <3333

    OdpowiedzUsuń
  4. Nathan jaką awanture zrobił :P
    No ale mogłyby się w końcu dogadać ;/
    I jeszcze taa się wywaliła..
    No ale rozdział super :) Jestem ciekawa co będzie w następnym,..
    Weny :*
    Wpadnijcie do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Coooo?Matko Boska !
    Jak ja nie lub takich niewyjaśnionych zakończeń.kurdełkę no oby Blue nic się nie stało ale jak znam was to pewnie wymysliłyscie coś niecnego ;)
    No cóż zobaczymy! ^^
    Tak w ogóle to rodział jest mega sam w sobie super napsiany słońca wy moje ;)
    Ło! ale sieNath zdenerował. chociaż w suemi to mi się to wszystko bardzo podoba tak ze czekam na więcej. ;)

    Weny misiaki licze na kolejnego szybkiego nexta ;**
    i jak zwykle zapraszam do mnie .

    OdpowiedzUsuń
  6. No nieźle Nathan -,-
    Rozdział bardzo ciekawy, dobra robota dziewczyny. :*
    Tylko tak dalej :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś nie lubię jak się one kłócą, ale może to takie "rozrywanie pępowiny"?
    Walka kogutów czyli Nath vs Max.... No uspokójcie się, bo wam ta odrobina testosteronu się ulotni i co będzie? :)
    Rozdział jak zwykle super. W ogóle w dwie piszecie, a czytając po prostu widzi się spójną całość nawet po między rozdziałami. :) Wyrazy wielkiego uznania. :)
    Anonim z podpisu
    Lose my mind

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!