15 listopada 2013

Rozdział 17. Oddzielnie spędzona noc.

Zrecznie i delikatnie odepchnela Maxa od niej usmiechajac sie slodko do chlopaka i porwala swoja siostre do stolika nalewajac wodki do dwoch kieliszkow.
- Blue!! - pisnela - Co to bylo?!
- Ale które? - odparla zdezorientowana.
- Jezu, Blue! Calowalas sie z Maxem! - krzyknela szeptem.
- No i co? Calkiem fajnie bylo - wyszczerzyla sie.
- Alex? - zapytala i spojrzala na nia.
- Alexa tu nie ma skarbie. Sama tak mowilas - dotknela jej ramienia.
- Ale nie kazalam ci go zdradzac, Blue! Idziemy do domu - powiedziala i zlapala ja za reke.
- Przeciez buziak to nie zaden seks i inne rzeczy. To nie zdrada - wyrwala reke.
- Ciekawe czy Alex bylby tego samego zdania... - zalozyla rece na piersi
- Nie widzi tego, bo go tu nie ma - pokrecila glowa i wychylila kieliszek.
Lotte zrobila to samo i nawet sie nie krzywiac powiedziala:
- Blue ja juz nie mam do ciebie slow. Czy ty slyszysz, co mowisz?!
- Tez sie ciesze, ze sie cieszysz, ze korzystam z wakacji - odpowiedziala z sarkazmem.
- Nie chce zebys potem czegos zalowala, nie rozumiesz tego?!
- Ale kazalas mi sie bawic! Cieszyc sie z pobytu tutaj! Czyz nie?!
- Blue, jestes pijana. Chodzmy do domu...
- Nie jestem! - wykrzyczala.
- Juz wiem, co ze mna masz jak za duzo wypije... - pokrecila glowa. 
- No co tak same tu gawedzicie - usmiechnal sie Nathan i objal Lotte ramieniem.
- A takie tam... - odpowiedziala starsza i nie spuszczala wzroku z siostry.
- Chodzcie tanczyc! - powiedzial Max i pociagnal Blue za rece.
Blue poszla za Maxem i zostawila siostre z Nathanem.
- Dzieki, ze mnie od niej zabrales - usmiechnela sie do Maxa.
- Tez sie ciesze.
- Nadal nie masz ochoty na drinka? - zapytala.
- Zastanowie sie po tej piosence - puscil do niej oczko i zakrecil.

- Co tak spowaznialas? - Brunet zapytal Lotte.
- Martwie sie o nia po prostu... - spojrzala na siostre wirujaca z Maxem.
- Przeciez dobrze sie bawi .
- Ale za duzo wypila i nie chce zeby zrobila cos glupiego.
- Mysle, ze Max nie jest dupkiem i nic zlego jej nie zrobi. Daj jej sie bawic, a ty - stanal przed nia i zlapal za podbrodek zeby skupila swoj wzrok na nim - baw sie ze mna - pomachal brwiami i musnal delikatnie jej usta po czym dostala dreszczy.
Przyjemnych dreszczy, ktorych nie czula bardzo dawno. Usmiechnela sie do niego i poszli tanczyc.

Dwie godziny pozniej.

Siva z Nereesha pojechali gdzies samochodem, Jay spal na podlodze w kacie salonu a Tom z Kelsey poszli na gore do pokoju. Blue dobrze sie bawila na kolanach Maxa na fotelu. Chlopak opowiadal jej rozne ciekawe historie na ucho a mlodsza z siostr smiala sie glosno. Lotte z Nathanem siedzieli obok siebie na kanapie i rozmawiali a starsza co chwile zerkala na rozbawiona Blue.
- To kiedy umowimy sie sam na sam? - usmiechnal sie Nathan.
- Zgadamy sie - Lotte puscila mu oczko.
- Czyli po prostu mnie zbywasz? 
- No cos ty - polozyla swoja dlon na jego i usmiechnela sie do niego. Chlopak splotl swoje palce z jej.
- Mam nadzieje, bo i tak nie dalbym ci sie zbyc tak latwo - powiedzial jej na ucho i skubnal platek jej ucha.
- Czyli mowisz, ze bede cie miala teraz na glowie? - zasmiala sie i pokrecila glowa na co on swoja potwierdzil jej slowa - No coz... Jakos to przezyje - puscila mu oczko i spojrzala w strone siostry, ktora Max calowal po szyi.
- Jestem juz spiaca - powiedziala glosniej - Blue? Idziemy do domu, co?
- No i wiesz - zasmial sie Max - i wtedy to juz nie bylo odwrotu - pocalowal Blue w szyje.
- Nigdzie nie ide! - warknela w strone Lotte - I co dalej - zasmiala sie melodyjnie w strone Maxa.
Lotte pokrecila glowa.
- Nath - powiedziala cicho - Pogadalbys z Maxem jakos zeby mi oddal siostre? - usmiechnela sie slodko.
- Ale nie jestem pewien czy ja chce ciebie oddac - wyszczerzyl sie.
- Wynagrodze ci to.
- Jak? - zapytal, a Charlotte go pocalowala.
Poczula jak chlopak sie usmiechnal i poglebila pocalunek. Po dluzszej chwili przerwala przygryzajac jego dolna warge.
- To co? - usmiechnela sie.
- Przekonalas mnie - zasmial sie - Poczekaj chwile - musnal jej usta i wstal.
- Max, pojdziemy po nowa butelke? - Lotte juz chciala krzyknac co on wyprawia, przeciez Blue juz w ogole nie bedzie chciala wracac, ale wyslal jej uspokajajace spojrzenie i zaufala mu.
- Ale my juz nie bedziemy pic, prawda Blue? - zwrocil sie do brunetki calujac ja w policzek.
- Pewnie ze nie - usmiechnela sie slodko - Wole towarzystwo twoje bardziej niz butelki - przytulila sie do niego.
- Chodz ze mnaaaa - pociagnal Maxa ze soba i znikneli w kuchni. Lotte od razu podsiadla chlopaka i usiadla obok siostry.
- Jak sie bawisz? - zapytala jej.
- Bardzo dobrze - spojrzala na nia.
- Slonce, naprawde juz padam... - powiedziala proszacym wzrokiem.
- To idz. Chyba trafiszzzz nie? - zapytala z lekkim trudem.
- Blue, czy kiedykolwiek wracalysmy z imprezy oddzielnie? - zapytala jej z uniesiona brwia widzac jak bardzo jest pijana i jak bardzo to do niej nie dociera.
- Na przyklad wtedy jak mialas nas w dupie i gdybym po ciebie nie wrocila...
- No jak tam? - Max przerwal wypowiedz Blue.
- Okej. Odgrywaj sie na mnie dalej. Rob co chcesz. Ja ide do domu. Jest mi po prostu przykro, ze odkad tu jestesmy wszystko o co cie prosze jest na nie i nie mozemy sie dogadac. Przemysl to - powiedziala nie zwazajac na obecnosc chlopakow wstala i podeszla do Nathana.
- Dzieki za zabawe, bylo swietnie - usmiechnela sie blado i pocalowala go w policzek - Trzymaj sie Max - wziela torebke i skierowala sie w strone wyjscia.
Dogonil ja brunet.
- Poczekaj, co sie stalo?
- Nic... Po prostu nie moge sie z nia dogadac i cholernie mi z tym zle. Nie mam pojecia, co mam jeszcze zrobic zeby bylo jak dawniej - wyrzucila z siebie i spuscila glowe.
Chlopak ja przytulil.
- Teraz jest pijana, jak wytrzezwieje to moze przemysli...
- Ale nawet na trzezwo tak jest, Nathan - powiedziala i wtulila sie w niego - Zreszta nie wazne... Nie chce o tym gadac. Pilnuj jej jak mozesz, co? - spojrzala na niego.
- Jasne, ale najpierw cie odprowadze - usmiechnal sie.
- Trafie sama. Daleko nie mam.
- Bez dyskusji - zasmial sie i ruszyl pierwszy otworzyc jej drzwi - Panie przodem - Nathan sie usmiechnal i pokazal reka zeby wyszla pierwsza.
Tak tez zrobila ze smiechem. Chlopak zamknal drzwi i powoli ruszyli w strone domu blizniaczek.

- O co chodzi Blue? - Max powaznie spojrzal na dziewczyne.
- Denerwuje mnie juz ta moja siostra. Mysli, ze jak jest starsza to madrzejsza. Wcale tak nie jest! - wstala.
- Musicie sie jakos dogadac..
- Moze tak, moze nie. Mam dosc tego jej matkowania..
- Nie wiem o co dokladnie chodzi, ale warto pomyslec czy moze jednak nie ma racji - Max przytulil Blue.
- Dzieki - usmiechnela sie - Pomysle nad tym, ale poki co nie chce wracac do domu. Znalazloby sie dla mnie jakies wolne lozko? - zapytala z nadzieja.
- Jasne - usmiechnal sie - Odstapie ci swoje, a sam pojde do goscinnego.
- Dziekuje - pocalowala go w policzek i poszla za nim na pietro.

- Usmiechniesz sie jeszcze do mnie dzisiaj? - Nathan zlapal ja za reke widzac jak sie zamartwia. Lekko sie usmiechnela.
- Jak zajmiesz moja glowe czyms innym to moze...
- Myslalas nad zakladem z Jayem?
- Jeszcze nie. Musze wymyslic mu jakas niezla kare - zasmiala sie.
- Juz mu wspolczuje.
- No coz... Ja chyba tez.
- Powiedz mi o sobie cos, czego jeszcze nie wiem - zmienil temat.
- Hmm... Nie wiem, co moglabym ci powiedziec...
- Wymysl cos.
- Hmm... Jak ktos mi zajdzie za skore, to ciezko jest mu pozniej mnie udobruchac - usmiechnela sie.
- To ostrzezenie? - chlopak sie zasmial.
- Nie, zwykla informacja - puscila mu oczko i puscila jego dlon zeby znalezc klucze w torebce. Otworzyla drzwi i odwrocila sie do niego i chciala sie z nim pozegnac, ale zmienila zdanie.
- Wejdziesz na chwile?
- Chcialas zebym pilnowal twojej siostry.
- Trudno. Jest dorosla i niech martwi sie sama o siebie - usmiechnela sie i chwycila jego dlon wciagajac do domu.
- Napijemy sie czegos jeszcze? Troche wytrzezwialam.
- Jasne - powiedzial i poszedl za nia do kuchni...

- To twoj pokoj? - zapytala po wejsciu do pomieszczenia.
- Mowilem, ze bedziesz spala u mnie - usmiechnal sie.
- Fajnie tu masz - podeszla do okna - O London Eye!
- Tak, mam stad widok na centrum miasta.
- Cudnie oswietlone. O gitara! - wziela instrument do reki i usiadla z nim na lozku.
- Umiesz grac?
- Pewnie - usmiechnela sie.
- To zamieniam sie w sluch - usiadl obok.
Blue zagrala piosenke wujka, jej ulubiona, ktora napisał dla niej. Po kilku minutach odlozyla instrument na miejsce.
- Wow swietnie - objal ja ramieniem, gdy z powrotem usiadla obok niego.
- Dziekuje. To Angel Blue czyli piosenka napisana dla mnie przez mojego wujka Billiego - wyszczerzyla sie.
- Zazdroszcze. No dobra, pewnie jestes zmeczona - wstal i podszedl do szafy - To dla ciebie, mozesz spac w tej koszulce jak chcesz - podal mlodszej bluzke.
- Dziekuje - usmiechnela sie.
- Nie ma za co. Ja ide. Spij dobrze - puscil do niej oczko.
- Max..
- Tak? - odwrocil sie.
- Dziekuje. I dobranoc - usmiechnela sie.
- Nie ma za co. Do jutra - pocalowal ja w czolo i wyszedl.
Blue szybko przebrala sie w koszulke Maxa i polozyla do lozka. Po kilku chwilach zasnela..

Tymczasem Charlotte z Nathanem siedzieli w salonie i pili zrobionego przez chlopaka drinka.
- Blue jeszcze nie wraca... - powiedziala Lotte martwiac sie.
- Moze po prostu padli z Max'em. Nie martw sie, on jej naprawde nic zlego nie zrobi - usmiechnal sie.
- Bardziej martwie sie, zeby ona nie zrobila nic glupiego... Poza tym dziwnie sie czuje, bo to zawsze ona zabierala mnie z imprezy pol zywa i wyciagala z problemow.
- To taki z ciebie imprezowicz? - zasmial sie.
- No czasem sie zdarzy... - puscila mu oczko.
- Zastanawiam sie dlaczego takie dziewczyny jak wy nie maja chlopakow - powiedzial, a Lotte spojrzala na niego i myslala, co mu odpowiedziec.
Przeciez nie powie, ze Blue jest w stalym zwiazku od kilku lat, a ona nie wierzy w milosc... Wlasciwie, dlaczego nie powie tego o sobie? Nigdy nie miala z tym problemow, a jakos jemu nie jest w stanie o tym powiedziec...
- No coz... - odezwala sie w koncu - To samo mozna powiedziec o was. 
- Czyli standardowo nie trafilyscie na tego jedynego?
- Mozna tak powiedziec - zasmiala sie.
- Dawno bylas w stalym zwiazku? - Charlotte przygryzla dolna warge.
- Em... moze pominmy to pytanie - usmiechnela sie - Lepiej mi powiedz cos o sobie - zmienila temat. 
- Co bys chciala wiedziec?
- Najlepiej wszystko - puscila mu oczko. 
Rozmawiali jeszcze jakas godzine co chwile smiejac sie ze swoich zyciowych sytuacji, az w koncu nie wiadomo kiedy usneli razem na kanapie.

~~~~~
Hej, Miśki ;*
Macie kolejny bonus za 6 komentarzy :)
Dziewczyny się pokłóciły i jak myślicie szybko się pogodzą? ;)
Następny rozdział w przyszłym tygodniu chyba że chcecie się dowiedzieć szybciej?
Zależy to od Was, ale tym razem zwiększamy ilość komentarzy. 7 = nowy bonusowy rozdział :)
To jak? Widzimy się szybciej? ;* <3

Blotte

9 komentarzy:

  1. Cudne :*
    Rozmowa Nathana z Lotte epicka ,całuja sie i to dobrze wróży :D
    Szkoda ,ze Blue taka jest wzgledem siostry :/
    Weny i czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  2. :oooooo !!!
    No nieeee ...
    Rdz ekstra ale... No .. Alex O.o
    Co ona se myśli ?
    Mam nadzieje,że szybko sie pogodzą :)
    Next <3333

    OdpowiedzUsuń
  3. Noo Blue troche przegina ;/
    I jeszczee się kłóci z Lotte..
    Ale mam nadzieje że Nathan i Lotte będą wkrótce razem ^^
    OOOoo zasnęli razem :3 xD
    No jestem bardzo ciekawa co będzie w kolejnym rozdziale :)
    Ciekawe czy siostry się pogodzą szybko..
    Weny Kochane i czekam na nexta ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. no i znowu się nieźle dzieje xdd
    też myślę, że Blue troszeczkę przegięła...
    A Nath i Lotte... ^^
    weny ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszą się pogodzić ;)
    Ale jak się Alex dowie o tym pocałunku...

    they-are-my-weakness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Boooo pisze 6 komcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś sie zaiesiło i nie mogłam napisać to nadal ja , ta powyżej. Iż masz tyle komór to szyków nexta.
      Paaa
      Anonimek
      =D

      Usuń
  7. O jacie!!
    Ta końcówka z Lotte i Nathem <3 taka amazing!
    ale na serio jak rozmawiali czułam taki magiczny klimat taki lekki kurde nie umiem tego wytłumaczyć ale bardzo bardzo mi sie oczywiście podoba ;)
    Ale miałam zaskoczenie i zdziwko kiedy czytałam o Blue na początku i o tym pocałunku O.o dziwie sie że Lotte nie powie Maxowi ze Blue ma chłopaka.Czułam że tak będzie.Biedny Alex xd
    A więc pokłóciły się ...no no poszło trochę.Ale na serio Blue trochę przegina jest niby pijana ale jeszcze nie tak dawno tęskniła za Alexem.Jestem ciekawa jak moje genialne pisarki to rozegrają ;)

    Epicko wyszło! i ten poprzedni rozdział który mi gdzieś przedtem umnął ale go oczywiscie przeczytałam też by mega!Party forever xd
    No to dziewczęta moje wspaniałe ;) czekam na next!! i to szybko ;)
    Weny i zapraszam na nowy my-wanted-story.blogspot.com
    Ściskam i buziakuje! :***

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepowiednia Pana Alexandra się sprawdza, Lotte dozna prawdziwego uczucia. Rany jaki banan mi na twarzy wyrósł :D
    Swoją drogą to bliźniaczki lubią się wszystkim ze sobą zamieniać, nawet charakterem. Tak, Nathan odprowadź mnie do domu i pilnuj siostry like ninja and Jackie Chan. :) I ogólnie Max taki nie maxowy, ale fajny. So....... świetny :)
    Anonim z podpisu
    Lose my mind

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!