7 listopada 2013

Rozdział 15. Kolejna sprzeczka.

- Kochanie! - krzyknela Blue i rzucila sie w strone laptopa przytulajac go.
- Blue slonce - odpowiedzial Alex wysylajac mlodszej buziaki - czesc Lotte - pomachal starszej.
- Czesc szwagier - usmiechnela sie i tez mu pomachala - Opowiadaj jak tam, co tam?
- Swietnie - usmiechnal sie - skonczylismy na razie koncerty z waszym wujkiem i wracamy do USA. Bedziemy teraz koncertowac u nas. A Wy jak tam?
- Blue caly czas za toba teskni - powiedziala starsza i spojrzala na siostre, ktora nie spuszczala wzroku z monitora.
Blue pokiwala tylko glowa i dalej patrzyla tepo w laptopa i postac Alexa.
- Ja za nia tez..
Lotte patrzyla to na siostre to na Alexa. Kazde wpatrywalo sie w monitor i sie nie odzywalo.
-Mhm... - mruknela pod nosem i wstala z sofy zostawiajac siostre sama z Alexem, czego Blue nawet nie zauwazyla.
Postanowila zostawic ich samych, zeby nacieszyli sie soba sam na sam. Wziela tylko telefon i poszla so siebie do pokoju. Po polozeniu sie na lozku odczytala juz jakis czas temu przyslanego do niej smsa.
"Czyli London Eye na pewno zaliczone? ;) Ja musialem dzisiaj troche popracowac i jestem troche padniety..."
Od razu wziela sie za odpowiedz:
"Jasne, w koncu glowny punkt wycieczki ;) Popracowac? No niespodziewalabym sie :))"
Usmiechnela sie sama do siebie i odlozyla telefon zamieniajac go na laptopa...
Blue z Alexem dalej siedzieli i milczeli wpatrujac sie w siebie.

Po jakiejs godzinie w koncu zaczeli normalnie rozmawiac i zawolali nawet Charlotte.
- Jack chcial sie przywitac - powiedzial Alex patrzac na starsza.
- Mhm... - powiedziala Lotte i nawet wymusila na twarzy usmiech. Nie chciala pretekstu do kolejnej klotni - Hej - przywitala sie zdawkowo jak ujrzala go na monitorze
- Hej laski! - Jack tryskal optymizmem - No opowiadajcie co tam, jak tam? - usmiechnal sie.
- Hej Jacky - Blue sie zasmiala - A bylysmy dzisiaj troche pozwiedzac. London Eye obowiazkowo i Madame Tussaud.
- O to super. Jak pogoda? Nie pada? - zasmial sie.
- Drugiego dnia lalo strasznie, tak Lotte?
- Dokladnie... Az nic sie nie chcialo robic, ale nas nawet wielka ulewa nie zniecheci i bylysmy na duzych zakupach - wyszczerzyla sie
- Jak zwykle - powiedzieli rowno Jack z Alexem
- No co jak zwykle? Musialysmy sobie zalatwic samochody a zakupy to przy okazji
- Kupilyscie tam samochody? - zdziwil sie Jack
- No co Ty, przeciez w stanach mamy swoje autka. Wypozyczylysmy po prostu na pobyt tutaj
- No tak - usmiechnal sie - Bo bez swoich cudeniek nigdzie sie nie ruszacie?
- Wszedzie sa z nami - Lotte zasmiala sie - Ale tu cie zdziwie, bo nawet nie wypozyczylam mojej r8 tylko skusilam sie na nissana GTR
- No niemozliwe... Jedna z siostr Armstrong zdzradzila swoja ukochana marke - zasmial sie Jack, a Blue z Alexem patrzyli to na Charlotte to na Jacka i dziwili sie, ze rozmawiaja ze soba zywo zamiast sie wyklocac.
- Nie zdradzila, tylko badam inne horyzonty - usmiechnela sie - Alex! Blue! - powiedziala w koncu, co tak milczycie?
- Wlasnie - poparl ja Jack
- Nie chcielismy wam przeszkadzac w konwersacji - Blue puscila oczko do Lotte i Jacka.
- No wlasnie - wyszczerzyl sie Alex - Moze my przeniesiemy sie na innego laptopa hm?
- Oj dajcie spokoj - Lotte przewrocila oczami - Co tam slychac w stanach? - zmienila temat
- Oj szwagierka - usmiechnal sie Alex - A jak ma byc w stanach? Cieplo i slonecznie. Tylko Was brakuje - spojrzal na Blue.
- Nie bedziecie mieli jakiejs wiekszej przerwy miedzy koncertami zeby do nas wpasc? - zapytala Lotte i spijrzala na siostre, ktora zywiolowo machala glowa na znak poparcia
- Niestety.. - zaczal Jack - Teraz mamy trase w USA, pozniej jestesmy w studiu i wracamy na trase z Green Day'em.
- Widzimy sie na Reading dopiero.. - Alex spuscil wzrok.
- Szkoda... No ale w sumie to juz niedlugo przeciez - usmiechnela sie - Kiedy dokladnie tu bedziecie? - Festiwal jest od 23 do 25 sierpnia.
- Dwa miesiace - szepnela Blue, na co siostra objela ja ramieniem.
- Kochanie nie martw sie, jakos zleci - Alex.
Blue przytulila sie do Lotte.
- Pomysl, ze ja to Alex - zasmiala sie i pocalowala ja w glowe
- Kocham cie Charlotte, ale Alexandra nie zastapisz - spojrzala na chlopaka.
- No ja wiem, ze nie mam pewnej czesci ciala, a jednej mam za duzo, ale nie jest ze mna chyba tak zle co? - zasmiala sie
- Wrecz przeciwnie - odezwal sie Jack i sie usmiechnal
- Dzieki... - powiedziala Lotte z lekkim usmiechem i przytulila siostre
- A ty tylko o jednym - Blue przewrocila oczami patrzac na siostre.
- Dobra dziewczyny, ja spadam - odezwal sie Barakat - Alex ty tez zaraz przyjdz, bo musimy zrobic probe dzwieku.
- Wiem.
- No to trzymajcie sie i do zobaczenia - usmiechnal sie.
- Czesc Jack - powiedzialy rowno a mlodsza pomachala chlopakowi i wyslala mu buziaka po czym zniknal z ekranu.
- Tez musze isc - Gaskarth spojrzal na swoja dziewczyne.
- Wiem.. Pogadamy jeszcze w tym tygodniu?
- Nic nie moge obiecac slonce, ale postaram sie. Kocham cie Blue - spojrzal na nia czule.
- Ja ciebie tez.
- Lotte opiekuj sie moim skarbem - zwrocil sie do szwagierki.
- Caly czas sie nia opiekuje, Szwagierku - usmiechnela sie - Nie musisz mi o tym przypominac. Trzymaj sie tam i zwojujcie swiat! - zasmiala sie, pomachala mu i zostawila zakochanych samych na ostatnie chwile a sama poszla zrobic cos do picia.
Nie wiedziala na co Blue ma ochote, wiec nalala sobie soku i liczyla, ze siostra nim nie pogardzi. Wrocila do salonu i mlodsza siedziala juz przy zamknietym laptopie.
- Masz ochote? - podala jej szklanke z napijem
- Mhm - mruknela i zabrala siostrze szklanke.
- Szybko zleci, Blue - zagadnela ja
- Na pewno.. - powiedziala nie odrywajac wzroku od sciany.
- Eeeeej, nie dolowac mi sie tu, bo bedzie ci ciezej to przetrwac. Mysl lepiej o tym jak go przywitasz jak sie zobaczycie - pomachala brwiami
- Tym to sie juz nie interesuj - wystawila jej jezyk - Dobra, ktora jest godzina? Co robimy? - wyszczerzyla sie.
- Dokladnie 18:47 - Charlotte z usmiechem spojrzala na wyswietlacz telefonu - O, smsa mam - otworzyla wiadomosc i przeczytala na glos "No chlopaczki z boysbandu tez czasem pracuja ;)) Jakie plany na wieczor?" - usmiechnela sie i od razu odpisala "Wlasnie siedzimy z Blue i myslimy, co porobic :)"
- To masz jakies propozycje? - spojrzala na siostre
- Idziemy spac? - zaproponowala ze smiechem.
- Nie no nie jestesmy az takie stare, zeby chodzic spac z kuraaaami! Jestesmy na wakacjach, Siostra! Trzeba sie bawic - zasmiala sie i "tanczyla" na siedzaco
- Przeciez zartuje! - zasmiala sie i zaczela tanczyc razem z siostra - Nie wiesz gdzie jest moj telefon? - rozejrzala sie.
- Eee moze w kuchni? - powiedziala i spojrzala w tamtym kierunku.
Blue wstala i poszla sprawdzic, a Lotte odczytala smsa ktory wlasnie przyszedl.
"To podobnie jak my ;) Moze wpsdniecie do nas poznac reszte zespolu?"
- Blueee! Mamy propozycje na dzisiaj! - krzyknela do siostry
- Jaka? - mlodsza wrocila z telefonem i usiadla na kanapie - O matko - spojrzala na wyswietlacz - piec wiadomosci.
- Isc do chlopakow poznac reszte zespolu - pokazala jej smsa
- Chyba sobie zartujesz - spojrzala na nia.
- No co? I tak nie mamy co robic
- Ale nie musimy tam do nich isc. Przeciez ich dobrze nie znamy nawet. Nathana i Maxa.
- No wiesz, zeby kogos znac, to trzeba go najpierw poznac...
- No wlasnie. Ich dobrze nie znamy a co dopiero ich przyjaciol.
- No to trzeba poznac, Blue! Przeciez zawsze lubilas poznawac nowych ludzi...
- Lubilam, nie lubilam. To nie ma teraz zadnego znaczenia.
- No to co ma znaczenie? Bo nie rozumiem twojego oporu
Blue nie odpowiedziala tylko popatrzyla na zamknietego laptopa, przez ktorego kilka minut temu rozmawiala z Alexem.
- Slooonce - ukleknela przed nia - Nie daj sie zwariowac i nie zamykaj sie na ludzi przez Alexa...
- Przeciez sie nie zamykam. Z Maxem i Nathem rozmawiam.
- To sie ograniczasz do poznawania dwoch osob w jednym miescie!
- Od razu ograniczasz. Mam jeszcze numer do naszego doktorka.
- Oj Blue - Lotte sie zasmiala - Wiesz o co mi chodzi.
- No wlasnie nie wiem - skrzyzowala rece na piersi.
- Blue... Nie poznaje cie ostatnio po prostu. Juz nie mam sily ani ochoty ciagle cie do wszystkiego namawiac. Chyba to byl zly pomysl zeby w tym roku jechac razem na wakacje. Wczesniej nigdy tak nie bylo, odcinalas sie od tego co jest w stanach, a teraz na wszystko mowisz nie... Zrobimy jak chcesz i zostaniemy w domu - Charlotte usiadla na sofie i wlaczyla tv.
- Oczywiscie jak zwykle to wszystko jest moja wina - powiedziala, chwycila dzwoniacy telefon i odebrala, nie patrzac kto dzwoni - Halo - warknela - O hej Max - Lotte na nia spojrzala - Nie chcemy przeszkadzac. ... Serio? ... To sie zastanowimy. ... Napisze, pa - rozlaczyla sie i rzucila telefon na stolik.
- Ja nie twierdze, ze to twoja wina, tylko ze to byl beznadziejny pomysl jechac tu w tym roku. Czas zmienic nasze przyzwyczajenia co do wspolnych wakacji.
- Akurat - wstala - Dobra idz szykuj sie. Za pol godziny na dole - powiedziala i poszla na gore.

~~~~~

Hej, Miśki! :) :*
Dajemy kolejny rozdział wg zasady 1 w tygodniu :)
Jak zwykle jeśli będzie minimum 6 komentarzy = bonus! :)
To co? Spotykamy się szybciej niż za tydzień? :):**

Blotte

7 komentarzy:

  1. Alex i Blue :(
    Biedne miśki ;(
    Rdz ekstra !!
    Next <3333

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej znowu się ciut posprzeczały :(
    No rozdział super ^^
    Oby jeszcze sobie pogadała z Aleksem bo teraz się troszkę nie udałoo..
    No nie wiem co napisać...
    Cudowny :3
    Weny Kochanee i czekam na nexta ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie... ale znowu lekka sprzeczka wiem Kochane, że TW złagodzi ten spór sióstr (chyba) czekam na nn!:):*

    OdpowiedzUsuń
  4. Witajcie Misiaki! ;)
    'Spotykamy się szybciej niż za tydzień?' Pff jeszcze sie pytacie?! ja się chcętni spotykam xd
    a właśnie nie wiem jakim cudem umknął mi poprzedni rozdział -,- ale jest nadrobiony! ;)

    No więc..jak zwykle rozdział świetny wam wyszedł.
    Haha no to googlujemy ich xd
    W sumie to nie wiem co bym zrobiła na miejscu Blue.. niby jest Alex i ona bardzo tęskni a szalona Lotte...erm nie wiem jak to kurde ująć xd
    Coś czuję że Max namiesza w głowie naszej Blue ;)
    Ale oby się nie sporzeczały nasze kolny wiecej ;) i siup na imprezkę z The Wanted! ;D taaak!
    Lotte chyba nie będzie wiedziała na kogo patrzeć ;p

    No to kończe bo mnie juz paluszki od pisania bolą xd
    Weny słońca wam życzę i czekam na spotkanie nszej wesołej paczki ;) ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajny rozdział! Blog też jest extra... Ma taką... Inną ,,atmosferę,,. Z tego że soę zamieniają że Blue jest Lotte a Lotte blue to może niech telefonami też się zamienią? XD no i tak mi do Charlotte pasuje Max a do Blue Nathan. Ale to wtedy co zrobić z Alexandrem? Może on ją zdradzi o.O nie wiem wariuje z ciekawości!
    Proszę o nexta!!!!
    Anonimek
    =D

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny rozdział ;***

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozmowa z Alx'em ♥♥♥♥♥♥
    Tyle w tym temacie :)
    Anonim z podpisu
    Lose my mind

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!