2 listopada 2013

Rozdział 14. London Eye i The Wanted.

Siostry wsiadly do Porshe i ruszyly w kierunku nastepnego punktu wycieczki.
- Jak ja nie lubie tego ich ruchu lewostronnego - westchnela mlodsza.
- Nie wiem kto to wymyslil i co mial w glowie jak to zrobil... kretynizm totalny... Ale na szczescie dzisiaj ty szoferujesz - zasmiala sie - Co tam w ogole u Alexa?
- Dziekuje ci bardzo Skarbie.. Praca, praca i jeszcze raz praca. Ale dzisiaj umowilismy sie na rozmowe na skype. Przylaczysz sie?
- No pewnie - usmiechnela sie - Tez sie za nim stesknilam. Mam nadzieje, ze juz mi przebaczyl chociaz troche to, ze cie mu wczesniej zabralam?
- To mamy juz plany na wieczor - usmiechnela sie - A nie wiem Lotte, zapytasz go dzisiaj.
- To zapytam na wstepie, bo moze nie chce mnie widziec - zasmiala sie
- Dobry pomysl - zasmiala sie.
Chwile pozniej siostry dojechaly do centrum Londynu i jakims cudem znalazly miejsce parkingowe. Wyszly z samochodu o kierowaly sie w kierunku znanej wszystkim wierzy zwanej Big Benem.
- Wlasciwie to nie wiem, co w tym takiego wspanialego - powiedziala Lotte
- Nie mam pojecia, ale byc w Londynie i tego nie zobaczyc to przypal - zasmiala sie.
- Haha racja. To pstrykniemy sobie fotki i spadamy, nie?
- Tak i lecimy na London Eye.
- No i swietnie - powiedziala Lotte i rozgladala sie dookola. Chwile pozniej siostry byly juz przy Big Benie i robily sobie zdjecia wyglupiajac sie przy tym i smiejac. - Robimy sobie spacer, czy podjezdzamy samochodem? - Lotte pokazala glowa London Eye
- Mozemy sie przejsc. Moze znajdziemy tu jeszcze cos ciekawego.
- Albo kogos - Lotte sie zasmiala
- Masz kogos konkretnego na mysli? - spojrzala na nia.
- Jak zwykle - usmiechnela sie - jakiegos przystojniaczka
- No tak - przewrocila oczami - Swoja droga to Max nie pasuje do boysbandu, nie? - Blue sie wyszczerzyla.
- No to fakt, nie pasuje, przez te tatuaze - usmiechnela sie do siostry
- I fryzure. I w ogole to za meski jest - zasmiala sie - Nie to co Nathan.
- Ale z kolei on jest magnetyzujacy strasznie... I wbrew pozorom tez meski - wyszczerzyla sie starsza
- Magne.. co?
- Oj magnetyzujacy - zasmiala sie - ciagnie do niego po prostu. Nie umiem tego wytlumaczyc
- Już się nie tłumacz - zaśmiała się - Ciekawe jak ich kumple z zespołu - zamyśliła się.
- Tez jestem ciekawa, wygooglamy ich dzisiaj - wyszczerzyla sie
- Tylko, że dwóch jest zajętych - zaśmiała się - Ta ciekawe jak to zrobisz. Nie mamy pojęcia jak się nazywają Miśku.
- Dziewczyna nie sciana - pomachala brwiami - Ja ich nie znajde? No blagam cie... 10 minut i mam ich na monitorze
- No nie, ale wiesz - spojrzala na nia uwaznie - Dobra Sherloku, bo sie poklocimy jeszcze o tych chlopczykow gladkich.
- Hahaha jakie okreslenie - zasmiala sie starsza - tylko nie mow tak przy nich bo sie obraza
- Spoko. Juz i tak patrzyli na nas jalby chcieli nas zabic - zasmiala sie - za ten boysband.
-Haha fakt, myslalam ze wyjda i nie wroca. Oo jakos szybko doszlysmy - powiedziala Charlotte patrzac na London Eye stojace przed nimi
- Albo Nathan zamorduje nas wzrokiem jak zaczal mowic co dla niego znaczy muzyka i zespol. No faktycznie - spojrzala w gore.
- Przynajmniej robia to co lubia - Lotte usmiechnela sie lekko - dobra, idziemy zobaczyc Londyn z gory? - zapytala siostry
- Wujek tez. Idziemy!

Siostry stanely w kolejce i kilka minut pozniej juz siedzialy w jednej z kapsul.
Pogoda dzisiaj byla piekna jak na ten kraj. Swiecilo slonce i bylo cieplo. Dzieki temu Londyn wygladal cudownie.
- Ej, nawet tu ladnie, co? - zapytala Charlotte robiac zdjecia
- No powiedzmy - Blue usmiechnela sie rozgladajac dookola - O patrz London Bridge! - pokazala siostrze.
- Swietnie wyglada z gory - Lotte caly czas robila zdjecia - Blue, spojrz sie na mnie - skierowala aparat w jej strone
- Mmmuuuaaa - zrobila dziubek z ust patrzac na siostre i szczerzac sie do aparatu.
- Slodkie - zasmiala sie - zamiana! - powiedziala i oddala siostrze aparat przybierajac poze do zdjecia
- No daj buziaka siostrze - wyszczerzyla sie i zaczela robic zdjecia - i z drugiego profilu.
- Prawdziwa sesja fotograficzna - zasmiala sie starsza - swoja droga dawno na zadnej nie bylysmy...
- No fakt. Chyba o nas ktos zapomnial. Eric to jednak menda stara.
- Trzeba bedzie go opieprzyc. Wole sesje od pokazow...
- Dobry pomysl. Ale to pozniej o tym pomyslimy - wziela aparat - Usmiech Skarbie!
Siostra od razu sie wyszczerzyla. Kiedy skonczyla sie zabawa wyszly z kapsuly i szly w strone powrotna do samochodu.
- To co? Obiad? - Charlotte zapytala Blue
- Pewnie! Zglodnialam - usmiechnela sie - Tylko gdzie? Masz jakis pomysl?
- Nie znam jeszcze tych restauracji... Moze zapytam Nathana? - wyszczerzyla sie
- A moze lepiej nie? - odpowiedziala pytaniem na pytanie.
Blue rozejrzala sie dookola i podeszla do pewnego chlopaka. Na oko dwadziescia pare lat, wysoki szatyn. Usmiechnela sie szeroko i zapytala slodko:
- Hej - usmiechnela sie jeszcze szerzej - czy moglbys nam polecic jakas restauracje w Londynie na dzis? Bo nie jestesmy stad - pokazala na siostre, ktora sie usmiechnela.
Chlopak zlustrowal siostry wzrokiem.
- Moglbym - usmiechnal sie - widzisz ten szklany budynek naprzeciwko - przysunal sie do Blue i pokazal - Tu jest taka fajna knajpka, gdzie czesto chodze. Naprawde maja dobre jedzenie.
- Dziekuje. A dzisiaj tez sie tam wybierasz?
- Niestety, ale moze jeszcze sie tam kiedys spotkamy - dal jej do reki wizytowke i juz go nie bylo.
Lotte podeszla do siostry.
- Ah ten nasz urok osobisty - zasmiala sie - niezly byl - patrzyla na niego jak odchodzil
- Wiedzialam kogo zapytac - Blue puscila siostrze oczko.
- Cwaniara - usmiechnela sie - Kim jest? - zapytala patrzac na wizytowke
- Hmm chirurg ortopeda.
- Uuuu.... Lekarze sa dobrzy w lozku - starsza pomachala brwiami
- A skad Ty masz takie informacje? - spojrzala na siostre z uniesiona brwia - Zawsze mozna sie przekonac - spojrzala w strone chlopaka.
- Z doswiadczenia skarbie - usmiechnela sie - No Blueee nie poznaje cie - zachichotala
- No tak. Ale o co Ci chodzi? - zasmiala sie razem z siostra.
- A nic nic... To co, idziemy na ten obiad? Bo stoimy w miejscu
- Ja juz znam te twoje nic - spojrzala na nia - Idziemy! - krzylnela i ruszyla do przodu.
Lotte zasmiala sie pod nosem i poszla za siostra. Doszly do restauracji i godzine pozniej juz z niej wyszly po zjedzonym posilku. Charlotte jak zwykle musiala podrywac kelnera i na rachunku zostawil jej swoj numer telefonu.
- Niezly, co? - zapytala ucieszona po wyjsciu
- Oj siostra. Bedziemy kolekcjonowac numery telefonow? - zasmiala sie - Trzeba zdjecia dolaczyc.
- Ale z tego numeru akurat skorzystam - schowala go do torebki - Ten twoj lekarz tez sie przyda - szturchnela ja lokciem ze smiechem
- To cos nowego - popatrzyla na siostre - A co, jestes chora?
- Nooo bardzo. Zbyt dlugi brak seksu moze spowodowac powazne problemy zdrowotne - zasmiala sie
- No tak - zasmiala sie - Mi tez to niedlugo zacznie doskwierac..
- Spokojnie, zawsze mozesz z Alexem pobawic sie przez telefon - klepnela ja po ramieniu.
- Dzieki za rade, ale nie skorzystam - Blue wsiadla do samochodu i trzasnela drzwiami, z racji tego ze byly juz na parkingu.
Lotte dosiadla sie do niej
- A zaluj - zasmiala sie
Blue spojrzala na siostre i odpalila auto. Wrocily do domu i zrobily sobie kawy. Pozniej z kubkami usiadly w salonie.
- Cos ci humor siadl czy mi sie wydaje? - Lotte zagadnela Blue
- Dzisiaj gadamy z Alexem, pamietasz? - odpowiedziala pytaniem na pytanie.
- Pamietam... - powiedziala tylko i przygladala sie siostrze uwaznie
- Ogladamy cos? - Blue zlapala pilot.
Lotte zabrala jej go z reki
- Dobra, mow co jest?
- O co ci chodzi?
- Blue, przeciez widze, ze cos jest nie tak... Tesknisz za Alexem? - ostatnie zdanie wypowiedziala bardziej jak stwierdzenie niz pytanie
- Przeciez wiesz - spojrzala na nia.
- Oj Blue... - powiedziala tylko i ja do siebie przytulila
Blue wtulila sie w siostre. Siedzialy tak dobre pol godziny dopoki nie uslyszaly dzwieku smsa komorki mlodszej.
- "Hej Blue, co tam? :)" - przeczytala na glos - Max - wyjasnila.
- Oho - Lotte sie usmiechnela - Wlasnie! A gdzie moj telefon? Czyzby Nathan mi nie odpisal? - poszla poszperac w torebce, minute pozniej miala juz swoj sprzecik w rekach - Odpisal - z usmiechem usiadla znow kolo siostry - Nie slyszalam, ze przyszedl... "To milo i co macie w planach zobaczyc?" - przeczytala na glos - Chyba troche sie spoznilam z odczytaniem tego smsa - zasmiala sie - Co odpiszesz Maxowi?
- No to odpisz cos tam - usmiechnela sie - A ja hm.. "Spedzilam swietny dzien na zwiedzaniu z siostra ;)" - pisala na glos - Wyslij - wcisnela przycisk - A ty co piszesz? - zajrzala Lotte przez ramie.
"Zwiedzilysmy najwazniejsze punkty Londynu ;) A Tobie jak minal dzien?"
- Moze byc? - usmiechnela sie do Blue
- Chyba moze - zasmiala sie - O kolejny sms. I jeszcze jeden. Od Alexa..
- Co tam napisal?
- Ze troche mu sie proba przedluzy i pogadamy troche pozniej..
- Uuu, no to poczekamy - poglaskala siostre po ramieniu i usmiechnela sie do niej
- Moze jakos..
- Pogadacie, skarbie - przytulila ja - A tymczasem moze herbatki? Albo kawy?
- Moze kawy..
- To ide zrobic - pocalowala ja w czubek glowy i 5 minut pozniej postawila na stoliku obok laptopa dwa kubki.
- A wlasnie - przypomnialo jej sie cos i z usmiechem wziela komputer na kolana.
- Dziekuje. Czego szukasz?
- Powiedzialam ci, ze szybko znajde zespol Nathana i Maxa i voila! - wyszczerzyla sie pokazujac monitor - Prosze bardzo. The Wanted!
Blue popatrzyla na monitor.
- No brawo, geniuszu - zasmiala sie - Max, Nathan, Jay, Siva i Tom. O ten Tom jest niezly - wyszczerzyla sie.
- Siostrzyczko gust mamy dalej ten sam - Lotte pomachala brwiami - Boski... Ale ma dziewczyne... - pokazala na inne zdjecie - Szkoda, bo bym sie skusila - zasmiala sie
- Pewnie, ze tak - usmiechnela sie - Ano szkoda - spojrzala na monitor.
- Tobie to akurat skarbie roznicy nie robi. No chyba ze dla mnie zalujesz to rozumiem - zasmiala sie - Ale patrz jak ten w loczkach wytatuowany. Tez nie wyglada na czlonka boysbandu, nie?
- No pewnie, ze dla Ciebie - puscila oczko siostrze - No a ten mulat? Tez jakos srednio pasuje, nie?
- Bardziej na modela wyglada... Moze to jednak nie dokonca taki boysband jak myslalysmy...
- Na przyklad. No fakt, troche nie pasuja moze do stereotypu. A na pewno nie tak jak Ci z wosku - na jej twarzy pojawilo sie obrzydzenie - Aczkolwiek Nath i Tom pasuja - zasmiala sie.
- no tamci to koszmarni. To fakt - zachichotala - Takie slodkie chlopaczki
- Slodkie? Blagam cie Lotte.. Az mnie mdli blee.
- No Tom i Nathan to slodziaki - wyszczerzyla sie
- Powiedzmy - wystawila jezyk siostrze i siegnela po dzwoniacy telefon - Hej skarbie. ... Super! ... Tak, jest ze mna. ... Juz wlaczamy! - pisnela i sie rozlaczyla - Odpalaj skype, bo Alex juz czeka - usmiechnela sie - Tylko ani slowa o naszych nowych znajomych.
- No postaram sie - zasmiala sie i odpalila skype. Ledwo zdazyla go wlaczyc a juz rozbrzmial sie dzwiek dzwoniacego Alexa.

~~~~~

Obiecałyśmy więc jest :)
Dziękujemy za komentarze ;*
Dalej obowiązuje nasza zasada: 6 komentarzy i szybki next :D
Nie przedłużamy i ściskamy!
Blotte

5 komentarzy:

  1. Szybkaa jest. No przynajmniej już wiedzą jak się nazywa boysband ^^
    Rozdział fajnyy ^^
    Ciekawe jak to wszystko się ułozyy.. czy będą chodzić z Maxem i Nathanem? hahahaha
    No a teraz rozmowa z Alexem :)
    No czekam na nexta i weny Kochanee :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Znowy mi sie GG popsuło i nie moge ci odpisać :(
    Ale rdz spoko :D
    Ale ich podsumowały xd
    Next <333

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, ciekawe co tam u Alexa ciekawego;)
    Boooski <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooojjjjjjjjjjjjjj..... :)
    Tak mi uświadomiłyście, że Anglicy to jakiś problem ze sobą mają: LONDON Eye, LONDON Bridge, LONDON Library, LONDON ground, LONDON tea. Kurcze, jakby było trzeba przypominać człowiekowi na każdym kroku, gdzie jest. xD
    Bliźniaczki w akcji = zawsze super ^^
    "chirurg, ortopeda" - zaczepia cię taki facet na ulicy i daje ci swoją wizytówkę. Rozumiem, że ze mną jest już tak źle, że chirurdzy sami się pchają, żeby mnie poprawić xD
    Toooooom słodziak vs Tooooooooom małpa, która zwiała z pstychiatryka. *werble*....... :)
    Extra... A Kelsey to Kelsey. Nigdy nie ma Thomas Parker zawsze jest i Kels ♥
    Super :)
    Anonim z podpisu
    Lose my mind

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!