29 października 2013

Rozdział 13. Początek zwiedzania.

Chłopcy pożegnali się i wyszli z domu bliźniaczek. Dziewczyny rozsiadły się na kanapie w salonie.- - I co tam, siostra? - Lotte sie usmiechnela i napila herbaty
- A wszystko dobrze - uśmiechnęła się - A u Ciebie?
- Dobrze wiesz, ze nie w tym sensie o to pytalam - zasmiala sie
- A w jakim? - Blue napila sie kawy i popatrzyla na siostre.
- Chodzi mi o chlopakow.
- Chlopaki jak chlopaki. W porzadku sa. Boysbandzik - zasmiala sie.
- Oj daj spokoj - tez sie zaczela smiac - Ale przynajmniej robia cos co lubia. Ciekawe jak sie nazywaja, nie? - zastanowila sie
- My tez robimy to co lubimy. A nie wiem, nie obchodzi mnie to jakos..
- Ale Max ci sie podoba, co? - stuknela ja ramieniem ze smiechem
- Na kumpla się nadaje.
- No dla ciebie na kumpla... - zamyslila - Ciagna mnie jego tatuaze
- Lotte - spojrzala na nia unoszac brew - No fajne sa. A nawet zajebiste. I dlatego mam chec zrobic sobie jakis.
Starsza chciala juz powiedziec, zeby to przemyslala, ale ugryzla sie w jezyk, bo nie chciala jej rozdrazniac, w koncu dopiero sie pogodzily...
- Jak uwazasz, Blue - powiedziala tylko i napila sie herbaty
- Wiem, ze nie chcesz dla mnie zle - oparla glowe o jej ramie - Albo zrobmy sobie cos razem! Taki sam tatuaz albo kolczyk! - klasnela w dlonie - Tak jak mowilas - usmiechnela sie do niej.
- No i to mi sie podoba! - zasmiala sie i pocalowala ja w czubek glowy - Pamietam jak robilysmy nasze tatuaze - usmiechnela sie i ogladala swoj nadgarstek - To co tym razem? - spojrzala na nia z usmiechem
- Ja tez! - spojrzala na swoj - Jakby to bylo dzis. Hm moze zapytamy o rade Maxa? - zasmiala sie.
- No powiem ci, ze to dobry pomysl - wyszczerzyla sie - wiesz co ci powiem? - spojrzala na siostre - Obaj mi sie cholernie podobaja...
- Obaj? - spojrzala uwaznie na Lotte - Moge ci Maxa odstapic, ale nie wiem co tam robilas z Nathanem w kuchni - usmiechnela sie.
- Skusilabym sie, ale szkoda mi brunecika - zasmiala sie - A wlasciwie nic szczegolnego - usmiechnela sie wspominajac jego usta na swojej szyi
- Wlasnie widze - spojrzala na nia.
- Oj tam - zasmiala sie - Tulil mnie tylko i calowal po szyi nic wiecej. Trzymam go troche na dystans - usmiechnela sie
- Charlotte! Nie poznaje Cie siostrzyczko - zasmiala sie.
- Az sama sie sobie dziwie - zachichotala - Ale musisz przyznac ze jest niezly
- Nathan? No taki slodki chlopaczek - zachichotala.
- Ale ma swoj urok - pomachala brwiami - I widzisz, jeden slodki chlopaczek a drugi taki meski, wytatuowany...
- I nie wiadomo ktory lepszy? - zapytala z usmiechem.
- Dookladnie - zasmiala sie
- To co z tym zrobimy? - poruszala brwiami.
- A co proponujesz? - spojrzala na nia z przebieglym usmiechem
- Ty masz zawsze lepsze pomysly niz ja, jesli chodzi o facetow.
- Hmm... Ostatnio zaproponowalas niezla rzecz - spojrzala na nia wymownie z usmiechem
- Ja? Nie przypominam sobie..
- Oj Blue... Dobrze wiesz
- Moze wiem, moze nie - uniosla prawy kacik ust do gory.
- Widze, ze wiesz cwaniaczku - zasmiala sie i klepnela ja w ramie
- Nawet jesli - puscila jej oczko - To co w zwiazku z tym?
- Lekki powrot do dawnych czasow?
Blue wybuchnela smiechem, ale po chwili sie uspokoila.
- Nie wiem czy powinnam - spuscila glowe.
- Ale przeciez nie mowie, zebys zdradzala Alexa...
- Przecież wiem.
- No wiec wlasnie...
- W sumie byłam z Maxem w klubie..
- Iii nic sie nie wydarzylo - usmiechnela sie do niej
- Skąd wiesz? - uniosła jedną brew.
- Bo cie znam, Pysku
- No dobra masz mnie - zaśmiała się - To co robimy?
- A jak to bylo kiedys? Czesc, Max, to ja, Blue - Lotte sie zasmiala i zatrzepotala rzesami
- Nathan hej to ja, Lotte - wyszczerzyła się - Tylko trochę spokojniejsza niż zwykle.
- I mniej napalona - zaczela sie smiac.
- Albo w ogóle - dołączyła do siostry - No to się nimi trochę zabawimy.
- Ale sie zapowiada. To co, moze sie napijemy jakiegos drineczka? - usmiechnela sie
- Jestem za Miśku - uśmiechnęła się do siostry.
- To ja zrobie - powiedziala i wrocila po chwili z dwoma kieliszkami podajac jeden siostrze
- Dziękuje. Jesteś niezastąpiona - pocałowała ją w policzek.
- Dla mojej ukochanej siostrzyczki wszystko - usmiechnela sie - No to za udana zabawe w Londynie - stuknela sie z nia i napily sie lyka drinka.
- Za zabawę. Mam nadzieję, że nie będę żałować.
- Nie bedziesz na pewno - usmiechnela sie do siostry
Blue odwzajemniła uśmiech i dopiła drinka.
Resztę wieczoru bliźniaczki spędziły na rozmowie i oglądaniu telewizji. Około północy zgodnie stwierdziły, że są zmęczone. Rozeszły się do swoich pokoi, wzięły prysznic i zasnęły.


Blue obudzila sie jak zwykle wczesnie. Przynajmniej tak jej sie wydawalo. Usiadla na lozku i przeciagnela sie. Spojrzala na zegarek i otworzyla szeroko usta. Urzadzenie na szafce wskazywalo 9:32. Blue szybko wstala i narzucila na siebie swoj cienki szlafrok. Wyszla z pokoju i na korytarzu spotkala swoja siostre takze wychodzaca z pokoju. Ubrana w taki sam szlafrok tylko innego koloru.
- Widze, ze tez pospalas - Lotte sie zasmiala - Potrzebuje kawy!
- A daj spokój! Od podstawówki tak długo nie spałam - zaśmiała się a siostra razem z nią - Kawy!
Weszly do kuchni, zrobily szybko napoj i usiadly przy stole popijajac
- Od razu lepiej - Lotte sie usmiechnela
- Najlepsze co może być - Blue odwzajemniła uśmiech - Co dziś robimy?
- Moze cos dla odmiany pozwiedzamy?
- Ee a jest tu cos do zwiedzania oprócz klubów?
- Co nieco tam czytalam o Londynie i jest kilka ciekawych miejsc. Mozemy wejsc w internet i poszukac razem.
- No to pójdę po laptopa - Blue uśmiechnęła się do siostry - Albo najpierw wypijmy kawę, ubierzmy się i zjedzmy coś.
Lotte przytaknela i kazda poszla do siebie zeby sie ogarnac. Godzine pozniej byly juz po sniadaniu i usiadly do laptopa.
- Co powiesz na London Eye?
- Hm - Blue się zamyśliła - Fajne miejsce na spotkanie z Alexem.
- A ze mna to juz nie? - starsza szturchnela ja lokciem i sie zasmiala
- A przytulisz mnie i pocałujesz? - zamrugała do siostry pokazując dzióbek z ust.
- Dla ciebie wszystko skarbie - wyslala jej buziaka i sie zasmiala
- Trzymam cie za słowo Misiu.
- To co myslisz? Albo muzem figur woskowych?
- Myślisz, że już są tam nasze figurki? - wyszczerzyła się.
- Haha no pewnie, nas by nie bylo?!
- To musimy to sprawdzić!
- No dobra, no to pojdziemy tam, moze gdzies jeszcze zahaczymy, hm?
- Yhym. To moze jeszcze pojdziemy pod Big Bena?
- No dobra, to plan na dzisiaj mamy, co najpierw proponujesz?
- Figurki, Big Ben i na deser London Eye? - usmiechnela sie.
- Perfekcyjnie - usmiechnela sie Lotte i uslyszala dzwiek smsa. - To chyba moj - powiedziala i siegnela telefon. - "Jak mija dzien, Piekna? ;)" - przeczytala na glos - Chyba Nathan sie za mna stesknil - zasmiala sie i odlozyla telefon na kanape
- Mam nadzieje, ze na zwiedzanie go nie wezmiesz - spojrzala na nia z usmiechem.
- No cos ty, dzisiaj spedzam czas tylko z moja siostrzyczka - usmiechnela sie i oplotla ja ramieniem
- No ja mam nadzieje - cmoknela ja w policzek.
- Ale moze mu jednak odpisze - puscila jej oczko. Wziela telefon i odpisala mu szybko "Calkiem milo, dzisiaj spedzam dzien z moja Siotrzyczka na zwiedzaniu ;)".
-Dobra, to co? Zbieramy sie?
- A dobrze wygladam? - zapytala ze smiechem, a siostra pokiwala twierdzaco glowa - To idziemy!
- Czyim samochodem jedziemy? Bo dwoma nie ma sensu...- starsza zapytala mlodsza
- Hm może moim? - wyszczerzyła się.
- Skad ja wiedzialam, ze tak powiesz - przekrecila oczami i sie zasmiala.
- Tez cie kocham - Blue wyslala siostrze buziaka.

Siostry wpakowaly sie do samochodu i pojechaly do pierwszego dzisiejszego zaplanowanego punktu, czyli Muzeum figur woskowych. Zaplacily za bilet i weszly do srodka.
- Lotte patrz, Justin Bieber! - Blue krzyknęła siostrze do ucha.
- To tylko jego figura z wosku - starsza się zaśmiała.
- Ale wygląda jak prawdziwy.
- Wlasnie z tego slynie to muzeum skarbie, ze te figury wygladaja jak zywe. Chodz zrobie ci zdjecie, jak sie kiedys z nim spotkamy to mu pokazemy - puscila jej oczko i wyjela aparat z torebki
- Billie mnie zabije - mruknęła - ale niech będzie - wyszczerzyła się i stanęła obok Biebera.
- Oj tam oj tam. - zasmiala sie i cyknela jej fotke. - Ciekawe jakie jeszcze gwiazdy tu znajdziemy?
- Johnny Depp!
- Aaa teraz ja chce zdjecie - Lotte dala aparat siostrze i przytulila figurke szczerzacz sie do aparatu
- Niech ci bedzie - Blue zrobila zdjecie - Ale Daniel Craig jest moj - mrugnela do siostry i oddala jej aparat.
- No dooobra... Ale jak bedzie Brad Pitt to zaklepuje - zasmiala sie i zrobila zdjecie siostrze
- Spoko. Zachowujemy sie jalbysmy aktora na oczy nie widzialy - zasmiala sie - a juz szczegolnie tych amerykanskich. Obracaja sie w takim towarzystwie a ciesza sie z figurek woskowych.
- Haha no nie? - usmiechnela sie do siostry - Ale z Beyonce sie jeszcze nie widzialysmy - pokazala siostrze piosenkarke
- W sumie racja - podeszly do niej - No i z Madonna - podeszly do niej - ale ona nie jest akurat w naszym guscie - zasmiala sie.
- Nie znosze jej wiecznych operacji plastycznych - wykrzywila sie - A John Lennon? - usmiechnela sie
- Ulubiony zespol taty - usmiechnela sie - The Beatles.
- Wyslemy mu pozniej mailem fotke - usmiechnela sie do siostry
- Koniecznie. Kto nastepny?
- Oooo Tom Cruise
- I ten - pokazala na postac - cholera zapomnialam jak mu bylo - Blue spojrzala na siostre.
- George Clooney! Jak moglas zapomniec tego nazwiska!
- Bo za nim nie przepadam to i nie pamietam.
- A taki dobry aktor... - Lotte przekrecila oczami ze smiechem - O jest moj Brad - usmiechnela sie i podeszla do figurki dajac jej buziaka w policzek
- Dawaj mi ten aparat - uśmiechnęła się i zrobiła siostrze zdjęcie - Pokażesz dla Angeliny, że masz zdjęcie z jej mężem.
- A Bradowi, ze z jego zona? - spojrzala na figurke kobiety
- Tez - zasmiala sie - Dobra, co tam jeszcze mamy? Moze cos brytyjskiego?
- Krolowa brytyjska ci odpowiada?
- Ee krolowa. Ja bym jakiegos ksiecia wolala - Blue puscila oczko siostrze.
- Mowisz masz - pokazala na figirke ksiecia
- Ee ale to rudy Harry. A William łysieje - powiedziala z niesmakiem.
- No niestety uroda nie grzesza... Ale znajdziemy zaraz kogos ciekawego - puscila jej oczko
- Przynajmniej Amerykanie sa przystojni, bo ci Anglicy - zasmiala sie - O matko - stanela przed piatka chlopakow - One Direction - przeczytala.
- Boze jakie dzieciaczki... jakies kolejne gwiazdy disney chanel czy jak? - Lotte podeszla do tabliczki - O nie, boysband...
- O matko - Blue podeszla do siostry - Jakie gladkie chlopczykiii. Tylko w wosk oprawic normalnie - zasmiala sie - Bleee.
- No coz, nastolatki pewnie szaleja - przekrecila oczami. - Chodz dalej, bo jeszcze od ich "slodkosci" oczy mi wyjda...
- A ja zwymiotuje sniadanie - odeszly kawalek dalej - Zaspiewaja jakies gowno i juz maja swoje woskowe podobizny a czlowiek spiewa prawdziwa muzyke i go tam nie ma. Gdzie jest wujek Billie ja sie pytam?!
- No nie? Tym bardziej, ze to gowniarze... A ze Zielonych tu nie ma to ja w szoku jestem... Dobra, calego dnia tu nie spedzimy, jedziemy dalej?
- Jedziemy. Juz sobie humor popsulam..
- Odstresujemy sie Big Benem - zasmiala sie Lotte
- Mam nadzieje - usmiechnela sie i wyszly z budynku.

~~~~~

Witamy! :) :*
Jak rozdział? Co prawda trochę mniej dzisiaj chłopaków, ale już niedługo akcja rozwinie się jeszcze bardziej ;>
Dlatego postanowiłyśmy, że rozdziały będą dodawane raz w tygodniu, a jeśli liczba komentarzy będzie wynosiła chociaż 6, dostaniecie szybszy bonusowy rozdział, co Wy na to? ;)
Dawajcie znać i pokazujcie, że jesteście, a może spotkamy się szybciej niż za tydzień, co? :)

 Blotte

7 komentarzy:

  1. hahah jaka wycieczka xd
    super !
    rdz naprawde ekstra :****
    czekam na więcej ^^
    kocham <33333

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę extra :P
    Ciekawi mnie to co będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  3. No to sobie zaplanowały dzień :)
    Haha myślałam że spotkają figury The Wanted i się skapną ;P
    No niestety pomyliłam się i tylko 1D byłooo ^^
    Nooo jestem ciekawa co bedzie w następnym rozdziale :)
    Alee niech sie nie bawią chłopakami ^^
    Zaa fajni są -,-
    Weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć dziewuszki! ;)
    Yay! figury woskowe ^^ kurde przeszłabym się xd spotkać takie figurki The Wanted omg nie mniejsze emocje niż przed żywymi <3
    ale by były jaja jak by sb spokojnie szły a tu nagle Nathan ,Max i reszta gromady hahah(jako figury wos
    kowe oczywiście) ;D
    ah ta moja wyobraźnia wybujała ;)

    Hah ale fanie sobie gawędziły o naszych boysach... te tatuaże Maxowe omnomnom ^^może nasz Łysolek muły coś doradzić dziewczyną? tak!!

    Rozdział wyszedł świetnie ,bardzo pozytywny ;)
    Mam nadzieję że będziecie często dodawać ,a i jestem mega ciekawa co wykombinujecie z naszymi "parami" hmmm czuje że będzie się działo ^^

    Piszcie piszcie nasze zdolne słońca! Życzę weny i do kolejnego kochane ;**
    zapraszam nicely-story.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. eee, a już myślałam , że się na The Wanted natkną i będzie lekkie zdziwko ;)
    Też bym chciała tak pozwiedzać, zazdroszczę im .
    Do następnego ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hah 6 komentarz :) bonusik sie nalezy :) haha :) ej cudny ten rozdzial :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahahah Bliźniaczki zdewastowały muzeum figur woskowych ^^
    A ten początek: jaki Nathy kochany, słodziutki etc. Lotte jest na pedagogice to też do dzieci ją ciągnie :D
    Super :)
    Anonim z podpisu
    Lose my mind

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!