24 września 2013

Rozdział 9. Max & Nathan.

Reszta lotu przebiegła szybciej niż myślały i nim się zorientowały jechały już taksówką do swojego domu, który wynajęły na czas pobytu tutaj. Jak zwykle musiał się znajdować blisko centrum i w bogatej dzielnicy. Wyszły z taksówki i weszły do swojej malej willi. Wybrały sobie pokoje i każda poszła do swojego się rozpakować. Charlotte zrobiła to szybko zostawiając sobie zestaw na dzisiejszy wieczór. Nie chciała siedzieć dzisiaj w domu wiec szykowała się na wyjście do najbliższego klubu. Miała nadzieje, ze jednak Blue się zdecyduje i pójdzie z nią.
- Wyszykowana? - Blue weszła do pokoju siostry, ubrana jak na jakąś stypę.
- Ja gotowa, a Ty w koncu idziesz?
- Tak, nie widac?
- No raczej nie. Idziemy na impreze a nie na pogrzeb. Lec sie szykuj to na ciebie poczekam.
- Nie mam zamiaru. Ide tak albo wcale.
- Wiesz co, Blue. Rob co chesz, ja ide sie bawic, a jak ty chcesz to sobie idz na pogrzeb. Pa - powiedziala i ja minela wychodzac z pokoju.
- Lotte - zlapala ja za reke - Jak mam sie ubrac skoro wcale nie chce nigdzie isc.. Nie mam humoru zeby sie stroic..
- To lepiej siedziec w domu i myslec? Slonce... Jestesmy na wakacjach, skorzystajmy z tego i bawmy sie... Tak jak zawsze, co? - spojrzala jej w oczy i lekko sie usmiechnela
- Ale Alex - spojrzala na wyswietlacz telefonu.
- Alexa tu nie ma, skarbie. - zabrala jej telefon z reki - No juz lec sie przebrac - powiedziala i wepchnela ja do jej pokoju zamykajac drzwi.
Po chwili wyszła ubrana na czarno, ale za to w obcisłych szortach, czarno-różowej skórze i wysokich butach.
- Dawno cie nie widzialam tak ciemno ubranej...Ale przynajmniej jest seksownie - usmiechnela sie do siostry
- Zaloba to zaloba. A te buty uwielbiam. Idziemy? - spojrzala na siostre ktora bacznie sie jej przygladala.
- Niech ci bedzie. Mam nadzieje, ze szybko ci przejdzie - wziela siostre za reke i wyszly z domu.
Weszly do taksowki, ktora wczesniej zamowila Lotte i kazala je zawiezc do jednego z najbardziej rozchwytywanych miejsc. Kierowce przywiozl je do "Mahiki". Zaplacily jak zwykle zostawiajac spory napiwek i weszly do srodka.

Klub różnił się od tych, w których zawsze bawiły się w Nowym Jorku. Nazwa była tak samo egzotyczna jak i wystrój wnętrza. Rozejrzały się po clubie szukając baru i gdy w końcu go znalazły, od razu tam podeszły.
Zamowily po drinku i rozgladaly sie dookola patrzac, czy jest tu ktos ciekawy. A raczej Lotte sie rozgladala, bo Blue siedziala i wygladala na znudzona. Starsz dopila swojego drinka i porwala siostre na parkiet, zeby troche ja rozruszac. Poszla niechetnie, ale w koncu zaczela sie ruszac w rytm muzyki. No i jak to zawsze bywa muzyka porwała Blue. Siostry tańczyły, ba szalały na parkiecie, jak zawsze przyciągając męskie spojrzenia. W końcu po dwóch piosenkach poszły po następnego drinka.

Tymczasem przy stoliku w roku sali.
- Widzisz? - chłopak szturchnął siedzącego obok kumpla - te przy barze.
- Widzę - brunet ogarnął wzrokiem bliźniaczki.
- Niezłe są - pierwszemu zaświeciły się oczy - Idziemy?
- Jasne - obaj wstali i zaczęli iść w kierunku baru.
Niestety pech chciał, że dosłownie kilka metrów przed celem, do dziewczyn dosiadło się dwóch facetów.
- No i lipa - westchnął młodszy.
- Cholera! Ale miejmy nadzieję, że nie będą tam długo siedzieć. Pójdziemy za chwilę - powiedział starszy i wrócili na kanapę.
- Haha no niezły macie refleks - dziewczyna siedząca na kolanach przyjaciela chłopaków zaczęła się śmiać.
- Przestań. Jak tylko się od nich odczepią, pójdziemy znowu - wyjaśnił młodszy, po czym oboje usiedli z powrotem przy stoliku.

Dziewczyny ledwo zdążyły usiąść a już dosiedli się do nich dwaj mężczyźni. Na oko około 25 lat. Jeden był nawet przystojny, ale drugi... No cóż.
- Witamy slicznotki - odezwal sie ten "przystojniekszy".
Lotte spojrzala na siostre i chyba miala ochote na to samo co ona, uwolnic sie od tych dwoch typkow.
- Witamy - odpowiedzialy sucho i Lotte zamowila dwie margerity dla siebie i siostry.
- Moze my mozemy wam postawic te drinki?
- Nie dzieki, nie wygladacie na takich, co ich stac na takie rarytasy. A nie chcialabym was miec na sumieniu pozniej - Blue usmiechnela sie slodko, a Lotte zachichotala.
- To musze ci powiedziec ze sie mylisz, Malenka - brzydszy staral sie nadrobic brak uroku.
- Malenka? Blagam cie. Nawet nasz tata tak do nas nie mowi odkad skonczylysmy 10 lat. Wiecie co, ulatwimy wam to "staranie" sie zrobienia na nas wrazenia. Po prostu spadajcie - starsza odwrocila sie od nich, chwycila drinka i stuknela sie nim z siostra.
- Nasze zdrowie malenka - zasmiala sie Blue i napila.
- Wiemy ze sie wam podobamy Slonko - mniej przystojny podsunal sie do Blue.
- Nawet z zamknietymi oczami mamy lepszy gust.
- Lepszej partii tutaj nie znajdziecie - przystojniejszy zlapal Lotte za reke.
- A chcesz sie zalozyc? - spojrzala mu prowokujaco w oczy - Wlasnie jednym calkiem ciekawym blokujecie kolejke, wiec z laski swojej nie osmieszalibyscie sie dalej tylko poszukali kogos odpowiedniego do waszego poziomu?
- Dobra, Carl. To kolejne puste laleczki - powiedzial brzydszy.
- Oo.. I mialo to nas dotknac? Sorry, ale jezeli mialo to ci troche nie wyszlo, skarbie - wyslala mu buziaka i zasmiala sie patrzac na nich jak odchodzili - W koncu - wywrocila oczami i pociagnela drinka.
- Juz myslalam ze nie odpuszcza - westchnela Blue dopijajac drinka - Ale z toba nie zgine - zasmiala sie puszczajac oczko do siostry.
- No pewnie - tez sie zasmiala - Ale mam nadzieje ze tych dwoch przystojniaczkow co wczesniej do nas szli nie zrezygnuja i jednak podejda - wyszczerzyla sie.
- Ktorzy?
- Stolik w rogu sali. Widzisz? - Blue delikatnie spojrzala w tamtym kierunku popijajac drinka - Jeden brunet w czarnych spodniach i bialych butach. I drugi w bialej koszuli i z tatuazem na lewej rece.
- Tyle szczegółów, jestem pod wrazeniem - zasmiala sie Blue
- Lata wprawy, Maleńka - zaakcentowała ostatnie słowo na wspomnienie poprzednich adoratorów.
Obie zaczęły się śmiać.

Przy stoliku.
- To jak, próba numer dwa? - ten w koszuli szturchnął przyjaciela.
- Jasne - uśmiechnął się patrząc na dziewczyny.
- Ja biorę ta w szortach. Niezła jest - uśmiechnął się szeroko i wstał.
- A ja ta w sukience. Boskie nogi - kolega dołączył do niego i razem podeszli do baru.

- Oho, kochanie mamy branie - Lotte puściła oczko siostrze.
- Ci dwaj? - zapytała a siostra lekko kiwnęła głową - Nie żeby nie byli fajni, ale nie mam ochoty na kolejnych przygłupów.
- Blue - siostra spojrzała na nią - Baw się.
Po chwili dwójka owych przystojniaków była już obok nich.
- Możemy się przysiąść? - młodszy uśmiechnął się słodko
- Zapraszamy - odpowiedziała Charlotte.
Chłopak usiadł kolo starszej, a ten drugi obok Blue.
- Nie widzieliśmy was tutaj wcześniej - ten w koszuli nachylił się w stronę Blue.
- Może dlatego, że nie było nas w Londynie? - odpowiedziała z sarkazmem.
- Przyjechałyśmy dzisiaj na wakacje - Lotte uśmiechnęła się do swojego towarzysza.
- Na długo?
- Na całe niestety - Blue.
- Dlaczego niestety?
- Moja siostra nie lubi deszczowej pogody - szybko odpowiedziała starsza.
- A skąd jesteście?
- Przyleciałyśmy do was z Nowego Jorku - uśmiechnęła się Lotte.
Starsza odpowiadała na wszystkie pytania. Blue była znudzona, więc postanowiła rozprostować nogi.
- Idę do toalety - oznajmiła siostrze wstając.
Niestety pech chciał, że stołek na którym siedziała był dość wysoki a ona trochę już wypiła. Na szczęście chłopak w koszuli pomógł młodszej złapać równowagę.
- Dziękuję - spojrzała na niego i uśmiechnęła się blado.
- Do usług - chłopak przyglądał się jej i cały czas trzymał jej dłoń.
- Idę z tobą - wtrąciła się Lotte, ktoś musi przemówić Blue do rozumu.

Po wejściu do toalety starsza od razu się odezwała
- Blue, czemu taka jesteś? Ja rozumiem, Alex i tak dalej... Ale jakoś co roku tak wyjeżdżamy i nigdy taka nie byłaś... Dlaczego nie chcesz się bawić i specjalnie jesteś niemiła dla kogoś, z kim normalnie już dawno byś wywijała...
- Sama nie wiem.. Jestem już długo z Alexem i.. No nie wiem.. Czas trochę wydorośleć. Zależy mi na nim.
- Wiem, Blue... Eh.. Jak ma tak być cały czas to może wracajmy do domu?
- Nie chce robić facetom nadziei, bo wiem ze i tak nic z tego nie będzie. Chyba, że w klubach szukają przyjaciółek - zaśmiała się - Nie Lotte - złapała siostrę za rękę - zostajemy. Obiecuje, ze postaram się trochę wyluzować - uśmiechnęła się blado.
- Jesteś pewna? - złapała ja za ręce i spojrzała w oczy
- Szczerze? - Lotte pokiwała głową - Nie jestem ale spróbuje. Nie będę widziała Alexa przez dwa miesiące wiec muszę jakoś to przeżyć. No i czego się nie robi dla kochanej siostrzyczki - przytuliła Lotte.
- Kocham cie, Angel - ucałowała ja w głowę - Ale nie chce tez żebyś się do czegoś zmuszała... A już szczególnie dla mnie.
- Ja Ciebie tez i dlatego zrobię dla ciebie wszystko Miśku - spojrzała na nią.
- Czyli co? Wracamy i się bawimy? - uśmiechnęła się lekko.
- Chyba tak - powiedziała niepewnie - Ale nie zdradzajmy tym facetom zbyt wiele. Numerów tez im nie trzeba - zaśmiała się.
- Takie ciasteczka, a ty mi mówisz ze mam im nie dać mojego numeru? - zaśmiała się - Ale niech ci będzie. To idziemy?
- Jak sobie chcesz - zaśmiała się - Ja jestem "niedostępna" - zakreśliła cudzysłów w powietrzu - Idziemy - uśmiechnęła się łapiąc siostrę za rękę - jak ja dawno nie flirtowałam z facetami - rzuciła wychodząc z łazienki.
- Rozkręcasz się skarbie - zaśmiała się.

Podeszły do baru, przy którym dalej siedzieli ci dwaj.
- Jesteśmy. To może razem się napijemy? - Lotte uśmiechnęła się słodko do młodszego.
- Jasne, co proponujecie?
- Blue? Po shot'cie? - zapytała siostry.
- Jasne - uśmiechnęła się.
Zamówili i czekali aż barman ich obsłuży. Chłopaki zauważyli, ze jedna z bliźniaczek się trochę rozchmurzyła. Wypili kolejkę bardzo szybko i zamówili jeszcze raz to samo.
- Wypijemy i idziemy zatańczyć. Co wy na to? Lotte? - zapytała młodsza z szerokim uśmiechem.
- Ja jestem jak najbardziej za - tez się do niej wyszczerzyła. 
To w końcu była ta Blue, z którą uwielbiała się bawić. Barman postawił przed nimi kieliszki.
- No to za dobra zabawę! - Lotte puściła siostrze oczko i wypili alkohol. 
Chłopak siedzący obok starszej chwycił ja za rękę i porwał na parkiet. Dziewczyna będąc w obcasach była tylko kilka centymetrów od niego niższa. Ale sposób w jaki z nią tańczył.. Ruszał się jak zawodowiec i to strasznie ja urzekło. Jeszcze z nikim tak dobrze jej się nie tańczyło. Prowadził ja a ona mu ulegała, cały czas ruszając się w swój uwodzicielski sposób.
- Dołączymy do nich? - chłopak w koszuli wyszeptał do ucha Blue, która patrzyła jak jej siostra dobrze się bawi.
Postanowiła tez zaszaleć. W końcu Alexa z nią nie ma, wiec co ma innego do roboty? Przecież to tylko taniec i dobra zabawa, jaka razem z siostra uwielbiała.
- Oczywiście - spojrzała na chłopaka i pociągnęła go za kołnierzyk koszuli.
Widać ze spodobało mu się to, ale złapał młodszą za rękę i pociągnął w stronę swojego ulubionego miejsca na parkiecie. Blue jak zawsze oddala się zabawie. Chłopak był pod wrażeniem jak dziewczyna się rusza i co raz bardziej podobało mu się jak coraz odważniej ocierała się o niego.
Lotte spojrzała w kierunku siostry i lekko się uśmiechnęła. Albo podziałał na nią alkohol, albo postanowiła korzystać z chwilowej "wolności". Jakby nie było dobrze się bawiła. Chłopak chciał się odwrócić w kierunku, który zabierał mu wzrok starszej siostry, ale Charlotte złapała go za policzek i jednym palcem przesunęła tak, ze patrzyli sobie prosto w oczy stykając się nosami. Uśmiechnęła się słodko i odsunęła od niego nie przestając pokazywać swoich białych zębów. Chłopakowi się to spodobało i tez się szeroko uśmiechnął jeszcze bardziej przyciągając do siebie i dopasowując swoje ruchy tym razem do niej.

Po kilku szybkich piosenkach Blue razem ze swoim towarzyszem postanowili chwile odpocząć. Jak się okazało jej siostra z przyjacielem chłopaka z tatuażem tez postanowili chwile odsapnąć. W tej samej chwili czwórka znalazła się przy barze.
- O proszę jakie zgranie - zaśmiała się Lotte.
- Tak w sumie chłopaki, może byście w końcu zdradzili nam swoje imiona - Blue uśmiechnęła się słodko.
- A wy?
- Myślałyśmy, ze już wiecie - starsza zachichotała - Mówiłyśmy do siebie po imieniu prawda Blue?
- Zgadza się Charlotte - wyszczerzyła się do niej.
- Blue.. Ślicznie - chłopak w koszuli uśmiechnął się do młodszej - Ja jestem Maximilian - uśmiechnął się - Ale mów mi Max.
- A ja jestem Nathan, Charlotte - chłopak z grzywka uśmiechnął się do starszej
- Ładnie - uśmiechnęła się zadziornie myśląc, ze żadnego Nathana jeszcze nigdy nie poznała - To co Nathanie i Maxie? Może po drinku? Mam ochotę na sex on the beach. Blue co myślisz? - wyszczerzyła się do siostry.
- Ty zawsze wiesz na co mam ochotę Lotte - Blue puściła oczko siostrze za co dostała buziaka a chłopcy popatrzyli na siebie.
- Ee to jesteście bliźniaczkami, tak? - zapytał Max.
- Nie, zdaje ci się - Lotte powiedziała poważnie i się zaśmiała.
Wzięła do reki drinka, którego barman przed nimi postawił i napiła się
- Ale jesteście identyczne - Nathan się odezwał.
- Naprawdę? - spojrzała na siostrę z uśmiechem
- Jakoś nie widzę podobieństwa - Blue tez się napiła i głośno zaśmiała.
- I śmiejecie się identycznie - Max.
- To źle? - zapytała Blue uspokajając się.
- Nie, to nawet - zamyślił się - słodkie.
- Oo dziękujemy - uśmiechnęła się Lotte i puściła oczko siostrze
- Naprawdę nie jesteście bliźniaczkami? - zapytał Nath.
- No coś ty, przecież ja jestem rok starsza od Blue - chciała żeby zabrzmiało poważnie, ale nie wytrzymała i wybuchnęła śmiechem.
- Haha Miśku - siostry przybiły sobie piątkę.
- To jak jest w końcu? - Max był zdezorientowany.
- Wszystkiego wiedzieć nie musicie skarbie - zwróciła się do niego Blue - Na razie niech wam wystarczy to co widzicie.
- Moja siostra jak zwykle tajemnicza - zaśmiała się Lotte - Wy się tu wtajemniczajcie dalej, a my - zwróciła się do Nathana - Idziemy tańczyć - wyszczerzyła się do niego i porwała na parkiet.
- My może zostaniemy jeszcze - Max zwrócił się do młodszej - Co ty na to?
- Jak wolisz - odpowiedziała mu.
- To co, drinka?
- Chętnie - uśmiechnęła się.
Po kilku piosenkach Lotte wróciła z chłopakiem.
- 4 shoty poproszę - powiedziała od razu - Ale mi się pic chce. Wymęczyłeś mnie - przysunęła się bliżej chłopaka
- Ty mnie tez. Świetnie się ruszasz
- Tak? - uśmiechnęła się niewinnie
- Tak - szepnął jej do ucha i skubnął płatek jej ucha
- Ciesze się, ze ci się podoba - odsunęła się od niego - Jak tam, Blue? - zapytała siostry.
- Dobrze - odpowiedziała z uśmiechem, cały czas przytulając się do Maxa - ale jestem zmęczona. Wracamy do domu?
- Jeszcze jedna kolejka, coo? - spytała błagalnym głosem.
- Lotte - spojrzała na nią - Ale tylko i wyłącznie jedna - powiedziała stanowczo.
- Dobrze, dobrze - wyszczerzyła się i przysunęła bliżej swojego towarzysza.
- Zostań jeszcze... - zaczął całować ja po szyi
- Mmm... obiecałam siostrze, wiec muszę dotrzymać słowa - wymruczała
- A nie dasz rady jej przekonać? - musnął jej wargi
- Niestety... - już chciała go pocałować, ale siostra jej przeszkodziła...
- Lotte koniec tych czułości. Idziemy - Blue z pomocą Maxa zeszła ze stołka i złapała siostrę za rękę.
- Świetnie się bawiłem - Max objął w talii młodszą i spojrzał jej w oczy.
- Ja tez Max - uśmiechnęła się, bądź co bądź unikając jego spojrzenia - Charlotte! - krzyknęła nad uchem siostrze, tym samym znowu przeszkadzając jej w pocałowaniu Nathana.
- Idę - wstała.
- Spotkamy się jeszcze? - Max wsunął kawałek papieru młodszej do reki.
- Kto wie - uśmiechnęła się tajemniczo i łapiąc siostrę za rękę poprowadziła je do wyjścia.

~~~~~
Postanowiłyśmy poczekać z drastycznymi decyzjami.
Ankieta? No cóż, zadowolone nie jesteśmy.
Ale robimy ukłon w stronę nowych czytelniczek i zrobiłyśmy streszczenie ośmiu rozdziałów ;)
Dlaczego? Trochę długo zajęło nam przedstawienie bliźniaczek i ich otoczenia, długo czekałyście na chłopaków..To są najważniejsze momenty rozdziałów bez The Wanted, to jest ukłon w Waszą stronę! Mamy nadzieję, że to docenicie :) Strzeszczenie możecie znaleźć w zakładce po prawej stronie.
Co do rozdziału, jak widziecie pojawił się Max i Nathan, jak Wam się podoba? ;)
Czekamy na opinie w komentarzach! Jak pokażecie nam, że jesteście, to może następny jeszcze w tym tygodniu? ;) ;**

Charlotte & Blue

4 komentarze:

  1. o kurde o kurde o kurde !!!
    ale sie zjarałam jak zobaczyła tytuł rdz :D
    nie no cudnie wyszło ^^
    ciekawe jak to sie dalej potoczy xD
    Jesteście bliźniaczkami ?- nie kurwa klonami -.-
    tempe szczały
    czekam niecierpliwie na next :***
    kocham <33333333

    OdpowiedzUsuń
  2. O mamo!
    Wchodzę na waszego zacnego bloga i zdębiałam xd taka nie duża zmiana a kompletnie nie wiedziałam gdzie jestem.
    no a wracając... jacie pierdziele!
    Tak tak tak! Idealnie po prostu ;) Imprezka ,czyli coś co lubię.Wantedy ,czyli coś co lubię ;)
    Ale nasze bliźniaczki szaleją!
    nie no po prostu rozwaliły mnie te dwa pierwsze typki xd z cyklu wieśniaki w kubie ;D
    a potem nasz Max i Nath w akcji ;)
    jesteście bliżniaczkami?nie wcale wydaje ci się.widzisz podwójnie
    hahha ;) kochane nie ogary.
    mam nadzjię że się jeszcze spotkają.no wiecie miśki!Trzeba te pary połączyć jakoś.

    Tak ,że weny kochane życzę i wypatruję nexta ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe dobre,
    Bardzo dobry rozdział, dziękuję Anusiak, że mnie poinformowałaś, na pewno, jak bd miała chwilę to wpadnę na pewno
    Buziaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. PRZEPRASZAM, że z opóźnieniem, ale problemy :( W każdym razie już jestem i cieszę się jak nie wiem! :D
    Cuuuuuuuuuuuudoooooooo! Ale muszę przyznać, że się nie źle pogubiłam xD Na koniec rozdziału taki "Ufffffffff" jednak Lotte z Nath'em i BARDZO DOBRZE. Nie przeżyłabym jakby była to Blue i było trzeba by wybierać między Nath i Alex'em. Maxiu, kochanie bujaj się na drzewo. :) Genialny rozdział, lecę dalej ^^
    Anonim z podpisu
    Lose my mind

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!