2 sierpnia 2013

Rozdział 2. Tabletka.

Imprezę standardowo zaczęli od podejścia do baru i wypicia kilku shot'ów praktycznie pod rząd. Lotte jak zwykle musiała podrywać barmana, dzięki czemu kilka drinków dostała za darmo. Oczy miała rozbiegane po całym klubie szukając najlepszego faceta, z którym miała zamiar się dzisiaj zabawić. Kiedy ujrzała bruneta całkiem nieźle się ruszającego rzuciła tylko do siostry:
- Będzie mój! - puściła jej oczko i poszła na parkiet pokazać swoje wdzięki.
- Yhym - mruknęła Blue dalej koncentrując swój wzrok na swoim chłopaku.
Lotte wywijała w najlepsze z brunetem podczas gdy młodsza tańczyła z Alex'em. Nagle podszedł do niej pewien facet i chciał z nią zatańczyć. Dopiął swego a chłopak brunetki poszedł do baru. Widać było, ze Blue ma ochotę z owym typkiem zaszaleć, ale myśl, ze Alex jest blisko, jej na to nie pozwalała.
- Odbije sobie na wakacjach - pomyślała i dalej tańczyła blisko blondyna, którego ręce wędrowały w coraz to odważniejsze miejsca.
Blue kątem oka zauważyła, jak Alex wypija z pewną blondynką drinka i idą gdzieś w róg sali. Patrzyła na nich zazdrosnym wzrokiem, kiedy w pewnej chwili jej chłopak został przez tą dziewczynę pocałowany. Co prawda ten zaraz ją odepchnął, ale wkurzyła się, jakim prawem jakaś szmata ma czelność całować jej chłopaka?! Już szła w jej kierunku z zamiarem wytargania jej za włosy, ale uprzedziła ją jej starsza siostra. Młodsza pobiegła za Lotte. Właściwie podbiegła do Alexa żeby na niego nawrzeszczeć, ale przecież to ta szmata się do niego przyssała. Przytuliła go tylko i razem patrzyli co starsza zrobi tej pindzie. Charlotte złapała za włosy blondynkę i tym samym zmusiła ją żeby opadła na kolana.
- Faceta mojej siostry ci się zachciało? - krzyczała - To masz! - i walnęła ją z liścia w twarz.
Ta się osunęła na ziemię, ale po chwili wstała i sama rzuciła się na jedną z bliźniaczek skacząc na nią od tyłu. Waliła ją po głowie i wszędzie indziej gdzie popadnie. Lotte się wkurzyła, zepchnęła ją z siebie i tym razem to ona w amoku używała swoich dłoni do zadania bólu swojej rywalce. Do czasu, w którym ktoś podniósł ją do góry i odciągnął od blondynki.
- Puść mnie idioto! - krzyczała i waliła po ręce ochroniarza, który trzymał ją kurczowo wokół talii.
- Proszę ją puścić! To tamta zaczęła! - Blue błagała ochroniarza.
- Ją też stąd wyrzucę. Państwu już podziękujemy - wyprowadził Lotte na zewnątrz.
Za nią wyszli też Alex z dziewczyną.
- Bardzo ładnie, Słońce - odezwała się młodsza.
- Nikt nie będzie cię krzywdził i bezczelnie całował mojego szwagra! I koniec!
- Ale nie musiałaś aż tak na nią naskakiwać.
- Jak to nie? Czy Ty się słyszysz? Suka jedna... ale z liścia ładnie jej dałam, co? - wyszczerzyła się.
- Epickie to było naprawdę - pokręciła głową.
- Aż sama jestem z siebie dumna - zachichotała - Dobra, jedziemy do innego klubu, są tu jakieś taksówki?
- Gdzie? Jeszcze ci mało?
- W środku zostało moje ciasteczko, które upolowałam, ale już po nie nie wrócę przecież... więc muszę znaleźć następne... Myślę, że w CIELO jakieś ciekawe kąski będą - uśmiechnęła się szeroko i poruszała brwiami.
- A ta tylko o jednym... - pokręciła głową młodsza - Lepszego na pewno nie znajdziesz.
- Odezwała się cnotka - spojrzała na nią pobłażliwie - Znajdę, znajdę, chcesz się założyć?
- Ja przynajmniej z jednym, a nie ze wszystkimi - wystawiła jej język - Nie mam ochoty.
- Nie będę Ci przypominała czasów przed Alex'em... Bo chyba sama pamiętasz, co? - zadziorny uśmieszek - No weeeeeź... Dla mnie tego nie zrobisz?
- Ale zmądrzałam, a ty jak widać nie.
- Nie zmądrzałaś, Kochanie, tylko trafił się jeden co wytrzymuje z Tobą dłużej niż jedną noc - tym razem to ona pokazała język siostrze.
- A z tobą nikt nie wytrzymuje dłużej niż jedną noc! Przynajmniej wtedy nie zdążysz pokazać jaka jesteś na prawdę!
- Mogłybyście teraz nie dyskutować na środku ulicy? - wtrącił się Alex - Chodź skarbie pojedziemy do domu - przytulił Blue.
- Jestem taka sama jak Ty, Miśku. To jedźcie do domu jak stare pryki a ja jadę bawić się dalej! - powiedziała i ruszyła w stronę taksówki lekko chwiejnym już krokiem.
- Ciekawe kto cie będzie wyciągać z kłopotów. Powodzenia! - chwyciła chłopaka za rękę.
- Sama się wyciągnę! - wsiadła do samochodu i trzasnęła drzwiami.
Była trochę zła na siostrę, ze tak ją olała i wolała wrócić z Alex'em do domu.
- Zobaczymy! Tylko nie przychodź później do mnie z... Czymkolwiek! - wsiedli do drugiej taksówki i pojechali.
- I tak wiem, ze sama jeszcze do mnie przyjdziesz... - pomyślała starsza i powiedziała kierowcy gdzie ma ją zawieźć.
Wysiadła pod klubem i weszła do niego znów najpierw podchodząc do baru zamówić sobie drinka. Rozglądała się dookoła szukając wzrokiem kogoś ciekawego do zabawy. Jej uwagę przykuł postawny brunet siedzący kilka stołków dalej przy barze. Popijał drinka, którym najprawdopodobniej było whisky z cola. Spodobał jej się sposób, w jaki patrzył na parkiet. Wzięła swojego drinka i przesiadła się kilka miejsc dalej, tym samym znajdując się obok owego chłopaka.
- Witaj przystojniaku, sam tu jesteś - rzuciła mu kocie spojrzenie.
On odwrócił swój wzrok w jej stronę i po dokładnym oblukaniu jej od dołu do góry uśmiechnął się zadziornie ukazując swój słodki dołeczek na prawym policzku.
- A Ty sama?
- Pierwsza zapytałam.
- Sam.
- Ja też... - wysłała mu uśmiech.
- A co taka ślicznotka robi tu sama? - napił się swojego napoju nie spuszczając z niej wzroku.
- Szuka wrażeń - pusciła mu oczko.
- Mogę ci tych wrażeń zapewnić całe mnóstwo - znów się uśmiechnął.
- Może się skuszę, ale zależy o jakich wrażeniach mówisz...

Tymczasem Blue z Alexem wrócili do domu. Dziewczyna od razu poszła pod prysznic. Miała za złe sobie i siostrze, że tak się zachowały w stosunku do siebie. Pół godziny później wyszła z łazienki i jej chłopak też poszedł się odświeżyć. Cały czas myślała o Lotte. Miała gdzieś jej ostatnie słowa. Gdy Alex wyszedł z łazienki powiedziała, że chce jechać po siostrę.
- Przecież ona jest dorosła.
- Martwię się o nią.
- Jest 3 dopiero.
- Wiem Alex... Ale mam złe przeczucia.
- Pojadę z tobą - pocałował ja i wyjął telefon żeby zadzwonić po taksówkę.

- Nie wiem czy powinnam... - zawahała się gdy brunet wyciągnął ukradkiem w jej stronę dłoń z jakąś tabletką.
- Uwierz mi, Skarbie, że po tym odlecisz... - szepnął jej do ucha i lekko przygryzł płatek jej ucha. Az przeszły ja dreszcze.
- To w takim razie za chwile, najpierw się ze mną napijesz i zatańczysz - uśmiechnęła się zadziornie i wypiła kolejnego tej nocy shota. Po chwili pociągnęła chłopaka za rękę i poprowadziła na parkiet. Od razu się do niego przykleiła wijąc się prowokująco. Pocałowała go namiętnie w usta zarzucając jednocześnie swoja nogę na jego biodro, którą on od razu chwycił i oddawał pocałunek równie namiętnie co ona.

- Mam nadzieje, ze jeszcze tam będzie - powiedziała Blue patrząc na wyświetlacz swojego Galaxy wskazującego 3:34.
- Spokojnie kochanie - ścisnął ja za rękę Alex - znajdziemy ją.
Po kolejnych 10 minutach dojechali na miejsce. Klub CIELO jak zwykle był pełny ludzi. Weszli do środka i zaczęli szukać Lotte. Zatrzymali wzrok przy barze.
Siedziała tam starsza z bliźniaczek na kolanach jakiegoś bruneta. Blue już z daleka widziała, ze jej siostra wypiła za dużo. Znały się aż zbyt dobrze i łączyła je dziwna nić, która pozwalała wyczuwać w jakim stanie jest ta druga. Poza tym zawsze imprezowały razem i młoda znała stan starszej, w którym silą trzeba ją odciągać od kłopotów. Razem z Alexem zaczęli iść w stronę śmiejącej się parki.

- No to teraz Twoja część obietnicy, ślicznotko - znowu wyjął białą tabletkę z kieszeni spodni - Oboje po tym odlecimy i znajdziemy się w raju - uśmiechnął się jednym kącikiem ust.
- Nawet bez tego jestem w stanie sprawić, że się tam znajdziemy - wymruczała i wpiła się w jego usta na chwile - Ale, że zawsze dotrzymuje obietnic... - wzięła od niego tabletkę i już miała wsadzić ją do buzi, kiedy...
- Lotte nie bierz tego! Wracamy - złapała ją za rękę.
- Oo, Siostrunia sobie o mnie przypomniała. Daj mi spokój, ja się dobrze bawię z Charlie'm - wysłała mu uśmiech.
- Bo się martwi o ciebie głupku. Po tym na pewno nie będziesz się dobrze bawić. Słońce proszę cie...
Charlotte spojrzała na siostrę. Naprawdę się o nią martwiła, widziała to w jej oczach. Poza tym kiedy się o nią nie martwi? Postanowiła odpuścić i posłuchać się Blue. Złapała ją za rękę
- Sorry, Skarbie. Innym razem - puściła oczko brunetowi - Ale może skusisz się wpaść do mnie na noc?
- Takiej ślicznotce nie odpuszczę - znów pozwolił jej ujrzeć jego słodki dołeczek
- Lotte nie. Nie chce żeby cie nafaszerował tym świństwem, słyszysz ?! - spojrzała na siostrę.
- Daj spokój, Siostra. Nie wezmę nic, obiecuje - pocałowała ją w czubek nosa.
- Na pewno? - spojrzała na nią z troską.
- Na pewno, Skarbie - uśmiechnęła się do niej.
- No wychodzimy - Alex - taksówka czeka.
Wyszli ale ten koleś pociągnął Lotte za rękę i zapytał:
- A może skoczymy do mnie, mieszkam sam... - spojrzał przelotem na Blue i jej chłopaka.
- A może jednak nie - powiedziały siostry jednocześnie.
Brunet patrzył to na jedna, to na druga widocznie nie wiedząc, co zrobić. Lotte uśmiechnęła się do siostry, podeszła do chłopaka i powiedziała cicho:
- Widzę, ze jesteś niezdecydowany, ułatwię Ci decyzje - pocałowała go jak najlepiej potrafiła i ręką przejechała po wypukleniu jego spodni - Nawet nie wiesz, co własnie straciłeś - Wzięła siostrę za rękę i odwróciła się do chłopaka plecami kierując się w stronę taksówki.
- Poczekaj, zdecydowałem, jadę z Wami! - krzyknął.
- Nie skarbie, to ja zdecydowałam, tę noc spędzę samotnie - wysłała mu ostatni już zadziorny uśmiech i zamknęła za sobą drzwi od taksówki.
Auto ruszyło. Nikt nic nie mówił. Blue przytuliła siostrę, która powoli zasypiała na jej ramieniu. I tak, gdy już podjechali pod apartamentowiec Lotte spala w najlepsze. Parze udało się wyciągnąć dziewczynę z taksówki, Alex wziął ją na ręce i weszli do windy. Gdy dojechali na ich piętro i weszli do mieszkania chłopak zaniósł starszą do sypialni.
- Dziękuję. Ja się nią zajmę i zaraz przyjdę - powiedziała.
Alex wyszedł a młodsza pościeliła łóżko dla Lotte i położyła ja wygodnie zdejmując jej buty i całą biżuterię. Z sukienką też sobie jakoś poradziła i kilka minut później brunetka spala już w najlepsze.
- Kocham cie i zawsze będę się martwić maleńka. Dobranoc - pocałowała ją w policzek i wyszła z pokoju.
Blue poszła do sypialni gdzie zastała leżącego już w łóżku Alexa. Szybko przebrała się w swoja czerwona, seksowna koszulkę nocna i położyła się obok chłopaka.
- Dziękuję, że ze mną pojechałeś - pocałowała go.
- Samej bym cie nie puścił - przyciągnął ją bliżej.
- Kocham cie Alex - spojrzała mu w oczy.
- Wiem skarbie. Ja ciebie też.
Para pocałowała się jeszcze i po chwili przytuleni zasnęli.

~~~~~

Witamy ;**
Strasznie się cieszymy, że podoba Wam się to, co powoli zaczyna się tu tworzyć :)
Dziekujemy za komentarze i mamy nadzieję, że ich ilość nie będzie spadać, a tylko rosnąć!
Ogromną radość sprawia nam pisanie razem tego opowiadania i mamy jeszcze mnóstwo pomysłów, co do niego :)
Obiecujemy, że warto czytać i komentować! Bo wiadomo, nic nie daje większej motywacji jak właśnie Wasze słowa, że jesteście zadowolone :)
Jak Wam się podoba ten rozdział? ;)

Anusiak & Alice czyli Charlotte & Blue

6 komentarzy:

  1. Jestem nawet baardzo zadowolona :D
    To jest takie... hmm... ZAJEBISTE xd
    Czekam na następny rozdział ;)
    Weny :*

    OdpowiedzUsuń
  2. łi i kolejny rozdział ale zaciesz
    No no siostra martwi się o siostrę
    Nie wieże w to co mówię ale szkoda mi tego bruneta
    No nic już więcej do dodania nie mam
    Czekam na nexta
    Weny Kochane♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    Wpadnij do mnie-->http://rocketthewanted.blogspot.com/
    http://nathanialex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. jeeeeej :D
    imprezowiczka się znalazła xd
    ale rdz sper :D
    czekam na więcej ^^
    całuski :********

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny.. To jest genialne (2pierwsze rozdziały, bohaterowie). :)
    Coś innego, coś ciekawego, intrygującego. Po prostu świetne.
    Bliźniaczki, wakacje, imprezy, Alex. (Taaa przez to ostatnie trochę nie mogę się skupić xD)
    Po prostu cudo! :) Czekam na next :)
    Anonim z podpisu
    Lose my mind
    (stop-the-moment-by-tw.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj Lottie...
    Fajnie piszecie tego bloga i czekam na następny :)
    Zapraszam do mnie
    time-is-slepping-away.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Imprezka jak się patrzy;pp Lottie.... brak słów;pp
    Musze napisać, że dobry wam wyszedł ten rozdział!!!
    Mam nadzieje, że szybko dasz kolejny;pp
    Buziaki;**
    Weny<3

    PS W wolnym czasie zapraszam Was do siebie; http://fans-thewanted.blogspot.com/;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!